"Zainstalowano uzurpatorów". Szef SN ostro o wejściu policji do TK
I prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński ostro ocenił wejście policji do Trybunału Konstytucyjnego, określając to działanie jako noszące znamiona zamachu stanu.
I prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński w rozmowie z Radiem Zet ostro ocenił ostatnie wydarzenia w Trybunale Konstytucyjnym. Jego zdaniem legalnym prezesem TK pozostaje Bogdan Święczkowski, a wejście policji do budynku i przejęcie kontroli przez Annę Korwin-Piotrowską noszą znamiona zamachu stanu.
Bezprawne przejęcie kontroli
Pierwszy prezes Sądu Najwyższego podkreślił, że nie ma żadnych wątpliwości co do kierownictwa w Trybunale Konstytucyjnym. Według niego funkcję tę pełni Bogdan Święczkowski, a przejęcie kluczy do budynku oraz strony internetowej przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską i Macieja Berka odbyło się bez podstawy prawnej.
Szef SN zaznaczył, że nastąpiło „bezprawne zajęcie Trybunału przy użyciu ogromnych sił policyjnych”. Według jego relacji teren zajęło „ponad tysiąc funkcjonariuszy”.
Ocena działań policji
Kapiński zaprzeczył informacjom, jakoby policja pojawiła się w celu ochrony sędziów, ponieważ – jak podkreślił – w momencie jej wejścia nie było ich w budynku. Szef SN odrzucił również zapewnienia komendanta głównego policji Marka Boronia o legalności akcji.
Jego zdaniem generał broni teraz swojej własnej, „bezprawnej decyzji”, co w żaden sposób nie zmienia prawnej oceny ostatnich wydarzeń.
Odnosząc się do opinii byłego wiceprezesa TK Stanisława Biernata, który uznał zawieszenie Bogdana Święczkowskiego za uzasadnione, Kapiński zarzucił mu mówienie nieprawdy.