
Wojna uderza w centra danych na wschodzie Europy. Jak budować odporność cyfrową Polski?
Centra danych w regionach objętych konfliktami stały się celem kinetycznych ataków, co pokazał przypadek rosyjskiego Yandexa. Tego typu uderzenia mogą sparaliżować działanie całego państwa.
Centra danych w regionach dotkniętych konfliktami stały się celem ataków kinetycznych, pociągając za sobą dotkliwe konsekwencje. Przykłady uderzeń w data center rosyjskiego Yandexa pokazują, że za pomocą np. dronów można skutecznie zakłócić pracę cyfrowego serca regionu, a nawet całego państwa.
Jak podkreśla Piotr Kowalski, dyrektor zarządzający w Polish Data Center Association, wraz z postępującą cyfryzacją znaczenie centrów danych wyraźnie wzrosło, ponieważ coraz większa część gospodarki i usług publicznych zależy od dostępu do danych i mocy obliczeniowej.
Cel o strategicznym znaczeniu
Centra danych obsługują usługi administracji publicznej, sektora finansowego, telekomunikacji, ochrony zdrowia, transportu, handlu, chmury oraz coraz większej liczby systemów wykorzystujących sztuczną inteligencję.
Zakłócenie działania dużego obiektu może wywołać skutki wykraczające poza samą infrastrukturę techniczną: problemy z dostępem do usług chmurowych i systemów administracji, zakłócenia w płatnościach, komunikacji czy logistyce.
Są „elementy”, które na co dzień służą przede wszystkim celom cywilnym i gospodarczym, ale w sytuacji kryzysu lub konfliktu mogą również wspierać działania związane z bezpieczeństwem i obronnością.
Koszty odbudowy
Odbudowa zniszczonego centrum danych to proces liczony w latach, zwłaszcza gdy konieczne jest odtworzenie infrastruktury energetycznej, systemów chłodzenia oraz warstwy IT. W rosyjskich warunkach dodatkowym czynnikiem wydłużającym ten proces są ograniczenia w dostępie do zaawansowanych technologii i komponentów objętych sankcjami.