
Bielsko – Skoczów: Pociągi wrócą już w 2028 r.? Jest szansa!
Samorządy podpiszą aneks do umowy z PKP PLK, zmieniający formułę prac z modernizacji na remont linii kolejowej 190 między Bielskiem-Białą a Skoczowem.
Samorządy zainteresowane reaktywacją linii kolejowej 190 między Bielskiem-Białą a Skoczowem podpiszą wkrótce aneks do umowy z PKP PLK, zmieniający formułę planowanych prac z modernizacji na remont. Pozwoli to osiągnąć zasadnicze cele inwestycji przy ograniczeniu jej kosztów, którym do tej pory samorządowe budżety nie mogły sprostać.
Odcinek linii kolejowej 190 Bielsko-Biała Główna – Skoczów jest nieczynny w ruchu regionalnym od stycznia 2009 roku. Od tego czasu lokalne społeczności ze wsparciem samorządów zabiegały o remont będącej w fatalnym stanie infrastruktury i wznowienie przewozów między Bielskiem-Białą a Cieszynem.
Starania te zostały uwieńczone sukcesem w 2023 roku, kiedy to modernizację linii wpisano na listę podstawową programu 'Kolej Plus'. W tym samym roku podpisano umowę projektu między PKP PLK a samorządami, a w następnym – umowę na zaprojektowanie tego fragmentu sieci.
Przyspieszenie inwestycji
Początkowo zakładano, że prace budowlane potrwają od jesieni 2027 roku do końca 2029 roku. We wrześniu 2025 roku pojawiły się jednak informacje o możliwym przyspieszeniu rozpoczęcia i zakończenia prac. Wiceminister infrastruktury Przemysław Koperski zamieścił wtedy w mediach społecznościowych materiał sugerujący skrócenie okresu trwania inwestycji.
W nagraniu nie padły jednak żadne konkretne zapowiedzi co do harmonogramu inwestycji. Nowe informacje w tym zakresie przyniosła ostatnia środa (28 października), kiedy to w siedzibie PKP PLK odbyło się spotkanie w sprawie omawianej inwestycji.
Ograniczenie kosztów
Celem spotkania było ostateczne uzgodnienie zoptymalizowanego zakresu prac i dostosowanie ich kosztów do możliwości programu Kolej Plus. Jak informuje Stowarzyszenie Gmin i Powiatów 'Aglomeracja Beskidzka', szacunki PKP PLK znacznie przewyższały kwoty założone we wstępnym studium planistycznym.
Jak twierdzą samorządowcy, udało się dojść do kompromisu i faktycznie skrócić planowane prace. W nowych założeniach możliwe jest uruchomienie pierwszych przetargów na przełomie roku 2026 i 2027. W takim przypadku inwestycja mogłaby zostać zakończona nawet w 2028 roku.
Jedna z najważniejszych zmian wiąże się z ograniczeniem zakresu prac: te elementy, których stan jest wciąż dobry, nie będą wymieniane na nowe. Jak podaje wiceminister Koperski, udało się zejść z ok. 750 mln zł o ponad połowę (do ok. 350 mln zł).
Parametry techniczne
Wiosną na nieczynnym odcinku odbyła się inspekcja techniczna dla skonfrontowania zapisów powstającej dokumentacji technicznej z rzeczywistym stanem nawierzchni oraz obiektów inżynierskich. Od czasu inspekcji wypracowano rozwiązania, które ograniczają poziom niezbędnych kosztów, zachowując strategiczne cele inwestycji.
Na linii ma obowiązywać prędkość 80-120 km/h (a według przewodniczącego sejmowej Komisji Infrastruktury Mirosława Suchonia na jednym z odcinków nawet 140 km/h). Zgodnie z zasadami programu samorządy mają pokryć 15% wydatków, reszta środków pochodzić będzie z budżetu państwa.
Przewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury Mirosław Suchoń informuje, że planowany termin oddania linii do użytku to 2029 rok. Jednak jeden z wariantów realizacji pokazuje, że pierwsze pociągi mogłyby wyjechać na tory jeszcze w 2028 roku.