Skip to main content
Ucieczka z najmu na doby dopiero przed nami. Ile mieszkań zniknie z Airbnb

Ucieczka z najmu na doby dopiero przed nami. Ile mieszkań zniknie z Airbnb

Rzeczpospolita
2 lis 2026, 04:29Prasa
Oryginał
2 min czytania

Od 2028 roku samorządy będą mogły zakazywać najmu mieszkań na doby w wybranych częściach miast. Już widać pierwsze reakcje właścicieli na zbliżające się regulacje.

Zarabianie na turystach będzie trudniejsze. Od 2028 r. najem mieszkań na doby ma być regulowany. 8 października Sejm przyjął ustawę, na mocy której samorządy, wspólnoty mieszkaniowe i spółdzielnie będą mogły zakazywać najmów na doby w określonych częściach miast i budynków. Już 20 maja weszło w życie unijne rozporządzenie o rejestracji takiego biznesu.

W czerwcu urosła oferta mieszkań na wynajem długoterminowy, a wiele wskazuje, że napłynęły do niej nie tylko lokale zwalniane przez studentów i pracowników, ale też wycofywane z najmu na krótko.

Poczuła, że nie ma zmiłuj

Anton Bubiel, prezes Rentier.io

Pierwsze reakcje właścicieli

Tendencję do rezygnacji z krótkoterminowego wynajmu mieszkań odnotowała trójmiejska agencja BIG Property. Dotyczy to szczególnie gdańskiego Śródmieścia, gdzie takich ofert jest najwięcej.

– Rezygnacja z wynajmu krótkoterminowego wynika zasadniczo z dynamicznie rosnącej podaży, co przekłada się na niższe czynsze i spadek rentowności – zaznacza Paweł Grabowski z BIG Property. Przyznaje, że wpływ na takie decyzje mają też dyskusje o regulacjach.

Agencja szacuje, że z wynajmu krótkoterminowego może zrezygnować nawet kilkanaście procent właścicieli. Jednak na rynek trafią setki nowych „apartamentów inwestycyjnych”, czyli lokali niemieszkalnych w budynkach działających jak hotele. Takich obiektów obostrzenia nie powinny dotyczyć.

Statystyki nie potwierdzają masowej ucieczki

Eksperci z Otodom nie widzą jeszcze masowego wycofywania się z najmu krótkoterminowego. Wrzesień traktowali jako pierwszy test, a liczba ofert wzrosła o 12 proc. w ujęciu miesięcznym, podobnie jak we wrześniu 2025 r.

Dane Rentier.io za pierwsze trzy tygodnie października również nie potwierdzają fali przejść na najem długoterminowy. Wzrostem podaży najmów „na długo” wyraźnie wyróżnia się Kraków, ale nawet w tym mieście obraz nie jest jednolity.

Wzrostem ofert wyróżnia się też Sopot, a w Gdańsku w ciągu trzech tygodni października aktywnych ofert najmu było o 3,5 proc. więcej niż rok temu, ale nowych napłynęło o 9,8 proc. mniej.

Prognozy na przyszłość

Prezes Rentier.io nie ma wątpliwości, że inwestorzy obawiają się nowych regulacji. – Podtrzymuję moją prognozę: przy wdrożeniu regulacji za realny uważam ubytek oferty najmu krótkoterminowego o 25 proc. Gdyby gminy szeroko korzystały z zakazów, redukcja mogłaby dochodzić nawet do 50 proc. – szacuje.

Efekty zakazów nie będą takie same w całym kraju. Redukcja oferty najmu dobowego nie przekłada się na taki sam wzrost rynku najmu długoterminowego, ponieważ oba segmenty mają inną wielkość, a lokale będą mieć różne zastosowania.

Celina Mierzejewska z Mieszkanicznika uważa, że skutkiem nowych regulacji może być profesjonalizacja rynku i wycofanie części lokali. – Nie można jednak zakładać, że mieszkania wycofane z najmu dobowego automatycznie zasilą rynek najmu długoterminowego – zaznacza.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram