
Lewandowski wszedł i został bohaterem meczu. Trener rywali naprawdę to o nim powiedział - SportoweFakty
Robert Lewandowski wszedł na boisko w 63. minucie i zdobył bramkę z asystą, zapewniając Chicago Fire zwycięstwo 4:2 nad Colorado Rapids.
Decyzja trenera Gregga Berhaltera o rozpoczęciu Lewandowskiego od ławki rezerwowych mogła wynikać z potrzeby odpoczynku przed zbliżającą się fazą play-off. Na tablicy wyników po 63. minutach widniał remis 2:2, co zmusiło szkoleniowca do zmiany taktyki.
Bohater w końcówce
W 74. minucie Lewandowski ruszył do podania Philipa Zinckernagela, minął bramkarza i mimo upadku skierował piłkę do siatki. W końcówce dokładnie dograł do Puso Dithejane, który ustalił wynik spotkania na 4:2.
Lewandowski się wydarzył. Przy tych dwóch bramkach trochę straciliśmy krycie. Przy trzeciej bramce mieliśmy ich w pułapce, ale nie zagraliśmy wystarczająco agresywnie.
Przed play-offami
Chicago Fire rozegrało ostatni mecz rundy zasadniczej bieżącego sezonu MLS. Przed ekipą Roberta Lewandowskiego jeszcze jedno spotkanie, z Columbus Crew, zaplanowane na 7 listopada.