Kaczyński o zatrzymaniu męża Holeckiej. "Nie znają żadnej świętości!"
Prezes PiS Jarosław Kaczyński skrytykował policyjną interwencję wobec męża Danuty Holeckiej, nazywając to agresją i szczuciem na dziennikarzy.
Jarosław Kaczyński ostro skomentował piątkową interwencję policji wobec męża Danuty Holeckiej. Prezes PiS stwierdził, że mężczyzna został „zglebowany i zakuty w kajdanki” podczas legitymowania na cmentarzu na Służewcu. „Nie znają żadnej świętości!” - napisał na platformie X.
Lider Prawa i Sprawiedliwości ocenił, że tak wygląda „państwo Tuska”, pełne „agresji i szczucia” na dziennikarzy prawicowych mediów. Złączył ten incydent z ostatnimi wydarzeniami w alei Szucha.
Interwencja policji
Do zdarzenia doszło 1 listopada przed cmentarzem na warszawskim Służewcu. Mężez Danuty Holeckiej wjechał na strefę objętą znakiem B-1 (zakaz ruchu), który został ustawiony ze względu na czasową zmianę organizacji ruchu.
Jak wyjaśnia policja, mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania danych osobowych. W związku z tym zastosowano kajdanki, aby zapobiec jego samowolnemu oddaleniu. Karetkę wezwano na życzenie samego zatrzymanego, który zgłosił złe samopoczucie.
Przedstawianie tej interwencji jako ataku na rodzinę pomija jej istotne okoliczności i jest manipulacją
Reakcja mediów
Telewizja Republika nazwała zdarzenie „haniebnym atakiem reżimu” i oskarżyła policję o brutalność za rzekomo błahe przewinienie. Prezenter stacji Jarosław Olechowski mówił o ataku na rodzinę redakcyjnej koleżanki.
Policja wydała oficjalny komunikat, stanowczo dementując jakiekolwiek powiązania interwencji z osobą Holeckiej czy Telewizją Republiką. Służby podkreśliły, że informacje przedstawiające interwencję jako bez uzasadnionej przyczyny są niezgodne z ustalonym przebiegiem zdarzenia.