
Jeden ruch Chin może wywołać zapaść w polskim rolnictwie. O tym problemie nikt głośno nie mówi
Jeden ruch Chin może wywołać zapaść w polskim rolnictwie, ostrzega Jakub Olipra, starszy ekonomista Credit Agricole.
Ostatnie lata ujawniły wiele wrażliwości polskiego systemu żywnościowego, wśród nich jest uzależnienie od dostaw z Chin kluczowych elementów potrzebnych do produkcji roślinnej i zwierzęcej - ocenia Jakub Olipra. Jego zdaniem, obecnie największym problemem dla branży jest wzrost cen nawozów i środków ochrony roślin.
Wrażliwość systemu
Polska jest potęgą drobiarską - największym producentem w UE i drugim eksporterem na świecie. Mimo to, bezpieczeństwo żywnościowe w tym segmencie jest podatne na wiele czynników ryzyka. Już na początku łańcucha dostaw, czyli żywieniu drobiu, zależy od soi importowanej głównie z Ameryki Południowej.
Kolejnym elementem są ceny energii, których produkcja drobiarska potrzebuje dużo, szczególnie do ogrzewania kurników. Ewentualne przerwy w dostawach zagrażają ciągłości produkcji.
Jest to o tyle ciekawy przykład, że Polska jest potęgą drobiarską. Jesteśmy jego największym producentem w UE oraz drugim największym eksporterem na świecie (pod względem wartości). Mimo to, można wykazać, że nawet i w przypadku takiego sektora jak drób, nasze bezpieczeństwo żywnościowe jest podatne na wiele czynników ryzyka
Chińskie uzależnienie
Problemem jest uzależnienie od dostaw z Chin kluczowych elementów potrzebnych do produkcji roślinnej i zwierzęcej. Dotyczy to leków dla zwierząt, środków ochrony roślin, nawozów oraz dodatków paszowych.
Wagę tego problemu można porównać do uzależnienia zachodniego świata od Chin w dostawach metali ziem rzadkich. Jeśli Chiny wstrzymają eksport tych środków produkcji dla rolnictwa, to automatycznie gwałtownie spadnie wydajność produkcji, zarówno roślinnej, jak i zwierzęcej.
Bezpieczeństwo żywnościowe
Polska ma wysoki poziom bezpieczeństwa żywnościowego. Czas pandemii czy wybuchu wojny w Ukrainie pokazały, że żywności w Polsce nie zabrakło, chociaż była ona wyraźnie droższa.
W 2025 r. Polska miała drugą największą nadwyżkę handlu artykułami rolno-spożywczymi w Unii Europejskiej, zaraz po Holandii, wynoszącą prawie 20 mld euro. Produkcja jest bardzo zdywersyfikowana i ma wysoką samowystarczalność w produkcji większości surowców rolnych.