Rekord od początku wojny. Rzeź Rosjan na froncie
Październik 2026 roku był rekordowym miesiącem pod względem strat rosyjskich żołnierzy na Ukrainie - armia straciła ponad 50 tys. zabitych i rannych, poinformował Ukraiński Sztab Generalny.
Według danych ukraińskiego Sztabu Generalnego od początku pełnoskalowej inwazji Rosja straciła około 1,586 mln żołnierzy zabitych i rannych. Październik 2026 roku przyniósł rekordowe straty - ponad 50 tys. żołnierzy, którzy zostali zabici lub ranni. To najwięcej od początku wojny.
Analitycy amerykańskiego Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie szacują, że liczba rosyjskich poległych może wynosić 400-450 tys. osób, a pozostali to przede wszystkim ranni. Podobne dane podają holenderski i brytyjski wywiad, który ocenia liczbę zabitych na 500 tys., a rannych na 1,2-1,5 mln.
Spadająca jakość armii
Rosyjskie dowództwo odtwarza liczebność jednostek, ale nie przekłada się to na automatyczną odbudowę ich zdolności bojowych. Problemem nie tylko jest liczba zabitych i rannych, lecz utrata doświadczonych żołnierzy, podoficerów i dowódców, których nie można szybko zastąpić.
Rosja coraz częściej sięga po rezerwy, które w normalnych warunkach uznano by za niezdolne do służby wojskowej. Od lutego 2025 roku na front trafiają osoby z wadą wzroku, nosiciele kiły, chorzy na wirusowe zapalenie wątroby, schizofrenicy i osoby z zaburzeniami psychotycznymi.
Część rekrutów pochodzi ze środowisk szczególnie narażonych na problemy zdrowotne, w tym z więzień i grup dotkniętych uzależnieniami. Największymi plagami były HIV, wirusowe zapalenie wątroby oraz gruźlica.
Taktyka i szkolenie
Rosjanie stosują taktykę polegającą na wysyłaniu piechoty do frontalnych ataków na umocnione pozycje ukraińskie, co przynosiło im postępy m.in. podczas walk o Bachmut i Awdijiwkę. Taka metoda generuje jednak ogromne straty osobowe.
Szkolenie nowych rekrutów jest często minimalne - ogranicza się niekiedy do dwutygodniowego kursu podstawowego. Co więcej, żołnierze wyszkoleni w jednej specjalności są kierowani do zupełnie innych zadań na froncie, co dodatkowo obniża efektywność działań.
Rosjanie dostosowali taktykę do warunków na polu walki, zamiast dużych kolumn pancernych wykorzystując niewielkie grupy piechoty. To ogranicza ryzyko utraty sprzętu, ale generuje duże straty osobowe, gdy grupy szturmowe są wykrywane przez ukraińskie drony i atakowane.
Koszty utrzymania liczebności
Rosja może utrzymywać liczebność wojsk dzięki mobilizacji i rekrutacji kontraktowej, ale jednocześnie stopniowo traci jakość bojową. To prowadzi do eskalacji strat, ponieważ doświadczeni podoficerowie i dowódcy, których straty są największe, są trudni do zastąpienia.
Powtarzanie ataków na te same pozycje bez zmiany taktyki pozwala Ukraińcom skutecznie eliminować rosyjskie jednostki. Rosyjskie dowództwo zdaje sobie sprawę z problemów, ale niechętnie przyznaje, jak poważny jest spadek zdolności bojowej armii.