Kryzys w TK wywołał komentarze we Francji. Marine Le Pen na ratunek Karolowi Nawrockiemu
Marine Le Pen, liderka francuskiej skrajnej prawicy, zaatakowała działania polskich władz wobec Trybunału Konstytucyjnego, zarzucając im przejęcie siłą konstytucyjnych struktur. Francuska polityczka uznała, że musi wystąpić w roli arbitra praworządności demokracji w Polsce.
Le Pen, która w sondażach uzyskuje 33–35 proc. poparcia już w pierwszej turze wyborów prezydenckich, uznała, że musi interweniować w sprawie polskiego kryzysu. Francuska polityczka zaznaczyła, że jej działania są spowodowane obawami o zachowanie demokracji i reguł państwa prawa w Polsce.
Liderka RN uznała, że zawieszenie przewodniczącego TK oraz interwencja sił bezpieczeństwa wokół tej instytucji oznaczają przejęcie siłą struktury konstytucyjnej. Zwróciła także uwagę na obojętność Unii Europejskiej i ciszę mediów wobec polskiego kryzysu, co wywołuje uzasadnione wątpliwości.
Le Pen zarzuciła również rządom polskim brak respektowania samych reguł demokracji, których się bronią. Francuska polityczka zaznaczyła, że mnogość działań siłowych wewnątrz UE wywołuje poważne wątpliwości.