
Marine Le Pen zabrała głos ws. kryzysu wokół TK. Uderzyła w UE
Marine Le Pen wyraziła głęboki niepokój sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce, zarzucając Unii Europejskiej obojętność wobec tych wydarzeń.
Liderka francuskiego, skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego odniosła się do kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego w Polsce. W opublikowanym na platformie X wpisie Marine Le Pen zwróciła uwagę na zawieszenie prezesa TK oraz obecność sił bezpieczeństwa w pobliżu instytucji.
Jej zdaniem działania te mogą przypominać „siłowe przejęcie kontroli nad instytucją konstytucyjną”. Francuska polityk zarzuciła również Unii Europejskiej i mediom obojętność wobec trwającego w Polsce kryzysu.
Krytyka UE
Le Pen skrytykowała reakcję Unii Europejskiej na wydarzenia w Polsce. Nie można twierdzić, że broni się demokracji i praworządności, a jednocześnie milczeć, gdy równowaga konstytucyjna państwa członkowskiego jest poważnie zagrożona - napisała.
Praworządności nie przywraca się, dając wrażenie, że samemu uchyla się od reguł, które ją stanowią
Reakcje zagraniczne
Sytuacja spotkała się z reakcjami innych zagranicznych polityków. Ambasador USA w Polsce Tom Rose określił wydarzenia mianem „bezprecedensowej konfrontacji” i zaapelował o powstrzymanie się od przemocy.
Brytyjscy politycy prawicowi również zajęli krytyczne stanowisko. Była premier Wielkiej Brytanii Liz Truss określiła działania władz jako „szokujące uderzenie na demokrację w Polsce”, a lider Reform UK Nigel Farage ocenił sytuację jako bardzo poważną.