
Lewandowski w końcu odstawiony, poruszenie w Chicago. Trener Fire się nie wahał - Interia Sport
minucie strzelił gola, zapewniając Chicago Fire zwycięstwo 4:2 nad Colorado Rapids.
Podczas prezentacji wyjściowego składu Chicago Fire na godzinę przed meczem nie pojawiło się nazwisko Roberta Lewandowskiego. Mimo braku dolegliwości fizycznych Polak rozpoczął spotkanie z Colorado Rapids na ławce rezerwowych. Decyzja szkoleniowca Gregga Berhaltera wywołała spore poruszenie wśród kibiców.
Mecz zakończył się zwycięstwem Fire 4:2. Chicago dwukrotnie wychodziło na prowadzenie dzięki bramkom Jonathana Bamby'ego, ale dwukrotnie je tracili. Przełom nastąpił dopiero po wejściu Lewandowskiego na boisko w 63. minucie.
Wprowadzenie z ławki
Kapitan reprezentacji Polski został posłany do boju w 63. minucie i już 11 minut później cieszył się z gola na 3:2. Świetnie pociągnął akcję po podaniu otwierającym od Zinckernagela, minął bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki.
Wynik na 4:2 ustalił na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu Puso Dithejane, a dogrywał mu właśnie Lewandowski. Szkoleniowiec „Strażaków” był bardzo zadowolony z postawy 38-letniego snajpera.
Reakcja kibiców
Kibice w komentarzach na platformie Reddit ocenili decyzję trenera jako świetną. W sieci pojawiło się wiele zachwytów nad zmianami taktycznymi, które przyniosły efekt. Kibice podkreślają, że wprowadzenie Lewandowskiego i innych graczy z ławki poprawiło dynamikę zespołu.
W sieci pojawiło się wiele zachwytów nad zmianami taktycznymi, które przyniosły efekt. Kibice podkreślają, że wprowadzenie Lewandowskiego i innych graczy z ławki poprawiło dynamikę zespołu. Wiele głosów wskazuje na to, że Berhalter zacznie częściej korzystać z tego manewru.