Tusk nie wycofa się ze zmian w TK. Ale ma nową propozycję dla Nawrockiego - Rzeczpospolita
Donald Tusk zainauguruje poważną debatę na temat zmian w Trybunale Konstytucyjnym, proponując modyfikację Konstytucji RP, by rozwiązać trwający kryzys.
Donald Tusk, żeby wybrnąć z kryzysu związanego z Trybunałem Konstytucyjnym, zaproponuje zmianę ustawy zasadniczej. Dotychczas obóz rządzący próbował rozwiązać sytuację za pomocą działań ustawowych i interpretacji przepisów. Premier zamierza zainaugurować poważną debatę na temat zmian w TK, o czym informują źródła rządowe.
– Zainaugurujemy poważną ustrojową debatę na temat zmiany Konstytucji RP, a nie konsultacje z Grzegorzem Braunem – mówi nasz rozmówca z rządu. Wcześniej to Karol Nawrocki zapowiadał chęć zmian w ustawie zasadniczej. Rządzący oczekują, że prezydent będzie chętny do współpracy.
Nowy plan dla TK
Premier nie zamierza cofnąć się w sprawie TK, ale zamierza wyjść naprzeciw propozycjom prezydenta oraz siłom politycznym domagającym się resetu konstytucyjnego, takim jak partia Razem i Konfederacja. Celem jest zażegnanie sporu w Trybunale.
Informatorzy „Rz” przekonują, że szef rządu „zaproponuje realny plan naprawczy TK”, który pozwoli uspokoić nastroje. Wiadomo, że Tusk uważa, iż sędziowie wybrani legalnie przez Sejm powinni sprawować urząd, a prezydent powinien ich zaprzysiągać zgodnie z Konstytucją RP.
Prezydenci i ich stanowiska
Rządzący zamierzają powoływać się nie tylko na zapisy Konstytucji, ale również na wypowiedzi licznych prawników, akceptowanych także przez PiS. Przytaczają stanowisko śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który miał wątpliwości wobec wybranej legalnie sędzi TK Lidii Bagińskiej, ale ostatecznie uznał, że musi odebrać jej przysięgę.
Podobne stanowisko wyrażał Andrzej Duda: „Prezydent jest związany uchwałą Sejmu. I to nie może być tak, że prezydent np. przyjmie ślubowanie sędziowskie od kogoś innego niż ten, kto jest wybrany przez Sejm”. Także Zbigniew Kapiński, pierwszy prezes Sądu Najwyższego, twierdził, że prezydent powinien przyjąć ślubowanie od sędziów wybranych przez Sejm.
Reakcje zagraniczne
Sporu przed TK nie omieszkał skomentować ambasador USA w Polsce Tom Rose, który napisał: „Wydarzenia, które rozgrywają się dziś wieczorem w Trybunale Konstytucyjnym w Polsce, są niezwykle poważne. Zdaje się, że jesteśmy świadkami bezprecedensowej konfrontacji”.
Prezydent Trump, na chwilę przed wyborami połówkowymi w USA, mieszając się w sprawy Polski, mocno by zaryzykował. Gdyby Biały Dom interweniował po jednej ze stron, stałoby to w sprzeczności ze stanowiskiem ambasadora, który wyraźnie napisał: „Nie nam oceniać ani ingerować” w nasze wewnętrzne sprawy.
PiS i Pałac Prezydencki są zadowoleni z reakcji ambasadora, mimo że w dalszej części wpisu napisał on: „Ameryka stoi po stronie Polski. Nie nam oceniać ani ingerować w jej wewnętrzne sprawy”. Rządzący nie obawiają się interwencji Donalda Trumpa, gdyż mogłaby ona stać w sprzeczności ze stanowiskiem ambasadora.