Skip to main content
"Proszę przelać, ja go kocham". Tak działają oszuści

"Proszę przelać, ja go kocham". Tak działają oszuści

Money.pl
1 lis 2026, 12:39Money
Oryginał
1 min czytania

Banki nie mogą zablokować przelewu na prośbę klienta, nawet gdy odbiorcą jest przestępca, jak pokazuje historia kobiety, która domagała się przelewu do ukochanego oszusta.

Mateusz Chrobok, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, ujawnia, jak oszuści wykorzystują ludzką samotność i emocje. Banki, nawet gdy wiedzą, że odbiorcą przelewu jest przestępca, nie mogą odmówić jego realizacji na żądanie klienta. Historia kobiety, która domagała się przelewu do ukochanego oszusa, pokazuje, jak skuteczni są przestępcy.

Romans jako narzędzie

Chrobok wyjaśnia, że oszuści w internecie tworzą wizerunek idealnego partnera, by zdobyć zaufanie ofiary. Po nawiązaniu relacji proszą o pieniądze na bilet czy wizę. - Oni mają po prostu schemat jak na infolinię, bo de facto to jest infolinia - mówi ekspert.

I to jest tak smutne w swojej naturze, oszuści grają na samotności

Mateusz Chrobok, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa

Fałszywe instytucje

W Polsce, gdzie banki i systemy płatnicze są nowoczesne, przestępczy wykorzystują inżynierię społeczną. Podszywają się pod pracowników CBA czy policji, żądając przelewu na „konto techniczne” z zakazem rozmowy z pracownikami banku.

Po pierwszym oszustwie ofiary stają się celem kolejnych przekrętów. Rzekome kancelarie informują o ujęciu szajki i żądają wpłaty na „zabezpieczenie” sprawy sądowej. - Przestępcy bardzo lubią dzwonić jeszcze raz do osób, które raz dały się nabrać, bo wiedzą jak ich podejść - ostrzega Chrobok.

Opracowanie Hamster na podstawie: Money.pl - portal finansowy · Czytaj oryginał

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram