Skip to main content
USA zniosą kolejne sankcje wobec Rosji? Zwrot i nowy konflikt na horyzoncie

USA zniosą kolejne sankcje wobec Rosji? Zwrot i nowy konflikt na horyzoncie

Interia Wydarzenia
1 lis 2026, 12:20Portale
Oryginał
3 min czytania

Administracja Donalda Trumpa rozważa umożliwienie niektórym tankowcom z tzw. floty cieni ponownego udziału w międzynarodowym handlu surowcami, co spotkało się z ostrą krytyką ze strony Ukrainy i ekspertów.

Administracja Donalda Trumpa rozważa złagodzenie sankcji wobec części tankowców należących do tzw. floty cieni, wykorzystywanych m.in. do transportu rosyjskiej ropy.

Statki te mogłyby ponownie uczestniczyć w legalnym handlu surowcami nieobjętymi restrykcjami. Eksperci ostrzegają jednak, że takie rozwiązanie może osłabić presję gospodarczą na Rosję i utrudnić Unii Europejskiej egzekwowanie sankcji.

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku Moskwa coraz intensywniej korzysta z floty cieni, aby omijać zachodnie ograniczenia dotyczące eksportu ropy. Podobne praktyki zarzuca się również Iranowi i Wenezueli.

Tankowce te często wyłączają urządzenia umożliwiające śledzenie ich położenia, aby ukryć pochodzenie lub miejsce przeznaczenia ładunku. Wiele z nich to stare, źle utrzymane jednostki, pozbawione odpowiedniego ubezpieczenia.

Według szacunków firmy analitycznej S&P Global flota cieni odpowiada za blisko 19 proc. światowej zdolności transportowej tankowców.

„Flota cieni to plaga” - ocenia Elisabeth Braw, ekspertka think tanku Atlantic Council. Jak podkreśla w rozmowie z DW, działalność tych statków podważa zasady międzynarodowej żeglugi, zwiększając ryzyko wypadków i katastrof ekologicznych. Ich konsekwencje mogą dotknąć wszystkie państwa.

Zmiana kursu Waszyngtonu

Według agencji Reutera administracja Trumpa rozważa umożliwienie wcześniej objętym sankcjami tankowcom przewozu ropy i produktów naftowych, których nie dotyczą amerykańskie restrykcje. Celem jest zwiększenie dostępności statków i obniżenie rekordowo wysokich kosztów transportu morskiego.

Amerykański sekretarz energii Chris Wright zaprzecza jednak, by chodziło o zwykłe zniesienie sankcji. Jak wyjaśnił, rząd współpracuje z inwestorami zainteresowanymi zakupem unieruchomionych tankowców, ich modernizacją i ponownym wykorzystaniem do przewozu dozwolonych ładunków.

„Przeniesiemy część statków z floty złych graczy do floty dobrych graczy”

Chris Wright, sekretarz energii USA

Szczegółowego planu takich działań Waszyngton dotychczas nie przedstawił. Propozycja pojawiła się po październikowym porozumieniu Trumpa z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, umożliwiającym zwiększenie dostaw rosyjskiego oleju napędowego na światowe rynki.

Decyzja miała pomóc w obniżeniu cen paliw przed wyborami do Kongresu USA zaplanowanymi na 3 listopada. Amerykański prezydent odstąpił również od zastosowania nowych sankcji i ceł przewidzianych w niedawno przyjętej ustawie wymierzonej w rosyjskie dochody z eksportu energii.

Posunięcia te spotkały się z krytyką Ukrainy i jej europejskich sojuszników.

Ostrzeżenia ekspertów

Zdaniem Michaela Carpentera z Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS) złagodzenie restrykcji wobec floty cieni zmniejszyłoby skuteczność całego systemu sankcyjnego.

„To nagradzanie agresora i pomaganie Moskwie w uzyskiwaniu dochodów na dalsze atakowanie Ukrainy”

Michael Carpenter, ekspert IISS

Carpenter, były ambasador USA przy OBWE, uważa, że taki krok mógłby doprowadzić do strategicznego konfliktu między Waszyngtonem a Brukselą. Podczas gdy UE nadal wspiera Ukrainę, amerykańska polityka coraz bardziej sprzyjałaby, jego zdaniem, finansowym interesom Rosji.

Podobnie ocenia sytuację Ben Harris z amerykańskiego Brookings Institution. Według niego złagodzenie restrykcji ułatwiłoby Rosji sprzedaż ropy po cenach rynkowych, poprawiając stan jej finansów publicznych.

Harris przypomina, że skuteczność amerykańskich sankcji wynika w dużej mierze z możliwości odcięcia państw i przedsiębiorstw od systemu finansowego USA. Europa nie dysponuje równie silnym instrumentem nacisku.

Możliwości Unii Europejskiej

Mimo to eksperci wskazują, że UE nadal ma narzędzia pozwalające ograniczać działalność floty cieni. Jednym z najważniejszych jest jej pozycja w światowym transporcie morskim i sektorze ubezpieczeń.

Według Harrisa państwa europejskie mogłyby zaostrzyć wymagania dotyczące wiarygodnego ubezpieczenia tankowców przepływających przez ich wody. W praktyce utrudniłoby to wielu jednostkom floty cieni przewożenie rosyjskiej ropy.

UE mogłaby również wywierać większą presję na państwa, pod których banderami pływają takie statki. Carpenter wskazuje z kolei na strategiczne znaczenie Morza Bałtyckiego i cieśnin duńskich, przez które przepływa znaczna część tankowców transportujących rosyjską ropę.

Jego zdaniem położenie geograficzne daje państwom europejskim szczególne możliwości kontroli żeglugi, choć działania wobec statków muszą uwzględniać prawo międzynarodowe.

Egzekwowanie sankcji wiąże się jednak z ryzykiem. Moskwa groziła już przejmowaniem europejskich statków w odwecie za zatrzymywanie jednostek podejrzewanych o przynależność do floty cieni.

„Bez wsparcia Stanów Zjednoczonych państwom UE trudniej będzie ponosić koszty i ryzyko takich operacji”

Michael Carpenter, ekspert IISS

Elisabeth Braw podkreśla z kolei znaczenie jedności europejskich sojuszników Ukrainy oraz współpracy z Japonią, Australią i Kanadą. Zaznacza jednak, że możliwości działania bez Waszyngtonu pozostaną znacznie mniejsze niż w przypadku wspólnego egzekwowania sankcji.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram