"Głosy na demokratów są blokowane"? Co tu nie pasuje
Nagranie pokazujące rzekome blokowanie głosów na demokratów w maszynach do głosowania w USA nie pochodzi z tegorocznych wyborów, lecz z 2018 roku.
3 listopada Amerykanie wybiorą wszystkich 435 członków Izby Reprezentantów i jedną trzecią składu Senatu - 35 ze 100 senatorów. W części stanów głosowanie przedterminowe już trwa. Wyborcy mogą oddać głos osobiście w lokalu wyborczym lub korespondencyjnie.
W polskiej sieci pojawiło się nagranie rzekomo pokazujące nieprawidłowości podczas głosowania. Widać na nim zbliżenie dotykowego ekranu maszyny do głosowania w wyborach na członka Izby z 4. okręgu wyborczego w stanie Indiana. Wyświetlają się nazwiska dwóch kandydatów - Jima Bairda z Partii Republikańskiej i Tobi Beck z Partii Demokratycznej.
Osoba kilkukrotnie dotyka pola przy nazwisku demokratki, ale krzyżyk zaznaczający głos pojawia się wyżej - przy nazwisku kontrkandydata republikanów. Dopiero po kilku próbach udaje się zaznaczyć „x” przy Tobi Beck.
Fałszywe oskarżenia
Według jednego z użytkowników X nagranie to dowód na to, że „głosujący w USA zgłaszają, że głosy na demokratów są blokowane”. Jego post wyświetlono ponad 146 tys. razy. Inny internauta, który opublikował wideo, wprost sugerował, że to dowód na fałszowanie wyników.
A wy myśleliście, że nie da się skręcić wyborów na masową skalę w Stanach?
W komentarzach pojawiały się różne interpretacje nagrania. Część internautów uznała je za aktualne i sugerowała próbę fałszowania wyborów. Inni wskazywali na możliwy błąd techniczny, np. „problem z kalibracją” ekranu dotykowego. Pojawiały się też komentarze, że nagranie to „fejk” i pochodzi sprzed kilku lat.
Prawdziwe pochodzenie nagrania
Nagranie wygląda na autentyczne - nie widać na nim typowych śladów generowania lub manipulacji z użyciem AI. Hive Moderation ocenił prawdopodobieństwo użycia AI na 9,7 proc., a Sightengine na 9 proc. Co istotne, krążące w sieci wideo nie ma związku z wyborami z 2026 roku.
Zostało zarejestrowane w 2018 roku, podczas głosowania w hrabstwie Tippecanoe w stanie Indiana. Wtedy portal lokalnej gazety „Journal & Courier” opisał problem z ekranami dotykowymi maszyn do głosowania. Autorem nagrania miał być mieszkaniec miasta West Lafayette, Tim Osborn.
„Sprawdziłem, czy wszystkie moje głosy zostały poprawnie zliczone na stronie podsumowania i oddałem głos” - powiedział redakcji Osborn. Nie zgłaszał, że nie udało mu się zagłosować zgodnie ze swoją wolą. Jak relacjonował, zamknął pokrywę maszyny, by inni wyborcy z niej nie skorzystali, a następnie zgłosił problem pracownikowi komisji wyborczej.
Przyczyna problemu
W trakcie głosowania w 2018 roku urzędnicy wyborczy hrabstwa Tippecanoe otrzymali siedem formalnych zgłoszeń dotyczących problemu z ekranami. Ówczesna przewodnicząca Partii Demokratycznej w hrabstwie Heather Maddox stwierdziła, że przyczyną problemu była niewłaściwa kalibracja ekranu, a nie celowe działanie.
Urzędnicy zalecali wyborcom sprawdzanie podsumowania zaznaczonych odpowiedzi, zanim zakończą głosowanie i zgłaszanie problemów pracownikom komisji wyborczych. W wyborach w 2018 roku Jim Baird ze znaczną przewagą pokonał demokratkę Tobi Beck, zdobywając 64,1 proc. głosów.
David Becker, szef Center for Election Innovation & Research, podkreślił, że podobne zgłoszenia pojawiają się podczas kolejnych wyborów od co najmniej 2008 roku. Nagranie z 2018 roku nie jest więc dowodem na manipulacje w tegorocznych wyborach w USA.