Seremet o kryzysie w TK. Apeluje o reset
Były prokurator generalny Andrzej Seremet ocenił, że wydarzenia w Trybunale Konstytucyjnym podważyły jego autorytet i potrzebny jest reset uzgodniony przez wszystkie strony konfliktu.
Andrzej Seremet uznał piątkowe wydarzenia w TK za bezprecedensowe. Jego zdaniem obecność policji, przepychanki i otwieranie bramy mogły stworzyć wrażenie siłowego przejęcia instytucji. - Trudno będzie przekonać społeczeństwo, że rządzący mieli inne intencje - powiedział.
Podstawy prawne
Były prokurator generalny podważył podstawy prawne zarządzenia sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej dotyczącego przerwy w czynnościach prezesa i wiceprezesa TK. Wskazał, że art. 130 Prawa o ustroju sądów powszechnych nie przyznaje takich kompetencji sędziowi z najdłuższym stażem.
Kryzys kworum
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska zwołała Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK na 3 listopada. Andrzej Seremet ocenił, że niepewność dotycząca udziału prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz stanowiska pozostałych sędziów może utrudnić uzyskanie wymaganego kworum. - Pogrzebano szansę na porozumienie - stwierdził.
Pogrzebano szansę na porozumienie
Polityczny wybór
Seremet wskazał, że obecny system wyboru sędziów przez Sejm zwykłą większością sprzyja upolitycznieniu Trybunału. Jego zdaniem każda większość parlamentarna może próbować obsadzić TK osobami, które nie będą przeszkadzały jej planom legislacyjnym.
Krytycznie ocenił także kierowanie do TK osób związanych wcześniej z władzą. - Wiem, że umieszczanie polityków w TK nie było domeną ostatnich 11 lat i w przeszłości takie przypadki również się zdarzały, lecz przynajmniej były to osoby, które po objęciu urzędu sędziego potrafiły się jakoś od tych związków odciąć - zauważył.
Nie widzę innego wyjścia niż koncepcja resetu
Apelował, by wybierać przede wszystkim prawników o wysokich kwalifikacjach i niekwestionowanym dorobku naukowym, którzy nie dają podstaw do zarzutów o polityczne zaangażowanie. - Nie widzę innego wyjścia niż koncepcja resetu - podkreślił.