Zdrajcy i bohaterowie. Po wyborach Ukraina jeszcze bardziej skręci na prawo
Wybory na Ukrainie przyniosą jeszcze bardziej populistyczny, radykalnie prawicowy i nacjonalistyczny parlament, co może prowadzić do kolizji z Polską w kwestiach historycznych.
Rok 2014 był punktem zwrotnym w polityce historycznej Ukrainy, gdy nacjonalistyczne ugrupowania i zachodnie regiony, jak Lwów, zaczęły promować narrację z kultem Stepana Bandery. To podejście częściowo się udało, co wpłynie na przyszły ukraiński parlament.
Kurs polityczny
Prof. Walenty Baluk, czołowy znawca ukraińskiej polityki w Polsce, przewiduje, że przyszły parlament będzie jeszcze bardziej populistyczny, radykalnie prawicowy i nacjonalistyczny.
Jaka będzie ukraińska prawica? Na pewno antyrosyjska. W odróżnieniu od 'naszego' Grzegorza Brauna czy francuskiej prawicy, która może sympatyzować z Rosją.
Problemy z tożsamością
Niepewna pozostaje proeuropejska orientacja Ukrainy. Profesor Baluk pyta retorycznie, czy Ukraina będzie w stanie odrzucić kult Bandery i integralny nacjonalizm, który stawia nację ponad państwem.
Wojskowy sukces
Według eksperta, największe szanse na objęcie prezydentury mają wojskowi. Siły Zbrojne Ukrainy i wolontariusze cieszą się największym szacunkiem społecznym, dopiero później plasują się instytucje i politycy.