
Twórcy The Blood of Dawnwalker buntują się przeciwko branży. Rebel Wolves nie będą gonić za modą - PPE
Studio Rebel Wolves odpowiedzialne za The Blood of Dawnwalker zadeklarowało, że nie będzie ślepo kopiować popularnych mechanik ani podążać za chwilowymi trendami w branży gier.
Rebel Wolves, studio odpowiedzialne za The Blood of Dawnwalker, podkreśla, że nie zamierza podążać ścieżką wydeptaną przez największych wydawców. Zespół zwraca uwagę na znaczenie twórczej niezależności i nie chce pracować pod presją inwestorów czy nierealistycznych terminów, które mogłyby negatywnie wpłynąć na jakość produkcji.
Filozofia studia
Deweloperzy chcą tworzyć RPG-i, w które sami mieliby ochotę grać - nawet jeśli oznacza to pójście pod prąd oczekiwań rynku. Studio zapewnia, że mimo korzystania ze wsparcia finansowego NetEase i wydania gry przez Bandai Namco, zachowało pełną kontrolę kreatywną.
Jesteśmy buntownikami. Nie chcemy podążać za trendami
Wizja dla graczy
Z perspektywy gracza taki kierunek rozwoju jest pożądany, ponieważ tylko wtedy kreatywność osiąga najwyższy poziom. Rebel Wolves nie chce dostosowywać projektów do chwilowych trendów, skupiając się na autentycznym doświadczeniu deweloperskim.