Armia zbombardowała obóz ELN w Wenezueli. Zginęło co najmniej 20 osób
Wenezuelska armia dokonała nalotu na obóz kolumbijskiej partyzantki ELN przy granicy z Kolumbią, w wyniku czego zginęło co najmniej 20 osób.
Wenezuelska armia dokonała nalotu na obóz kolumbijskiej partyzantki ELN przy granicy z Kolumbią. W wyniku ataku zginęło co najmniej 20 osób, a Fundaredes uznała to za pierwszy taki atak przeprowadzony przez Wenezuelę przeciwko tej grupie zbrojnej.
Operacja wojskowa
Operacja przeciwko ELN miała rozpocząć się w czwartek. Według źródeł portalu Infobae wojsko wenezuelskie użyło dronów i uderzyło w skład narkotyków należący do kolumbijskiej grupy zbrojnej na terytorium Wenezueli.
Wśród ofiar znalazła się 62-letnia kobieta, prawdopodobnie żona jednego z członków ELN. Kolumbijski dziennik „El Tiempo” podał, że zginęło co najmniej 19 osób. Informacje o liczbie rannych nie zostały potwierdzone.
Reakcje władz
Dyrektor organizacji Fundaredes Javier Tarazona przekazał AFP, że pracownik organizacji widział dziewięć ciał. - Było to pierwsze bombardowanie przeprowadzone przez Wenezuelę przeciwko ELN - powiedział.
Władze Wenezueli nie poinformowały oficjalnie o operacji. Nie odpowiedziały także na prośbę AFP o komentarz. Doniesienia o ataku pochodzą przede wszystkim z relacji mediów i organizacji pozarządowej.
Władze Kolumbii od dawna oskarżały Wenezuelę o tolerowanie obecności kolumbijskich grup rebelianckich na swoim terytorium. Prezydent Kolumbii Abelardo de la Espriella ogłosił ofensywę wojskową przeciwko tym formacjom, wspieraną przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa.