Bolsonaro uciekł do USA. Media ustaliły, kto mu pomagał
Mimo unieważnionego paszportu i zakazu wyjazdu, senator Flávio Bolsonaro uciekł z Brazylii do USA z pomocą byłego agenta Mosadu.
Mimo unieważnionego paszportu i zakazu wyjazdu z kraju, objęty śledztwami senator Flávio Bolsonaro uciekł z Brazylii zaledwie kilka dni po wyborczej porażce. Stacja CNN Brasil ujawniła, że w zorganizowanej operacji przerzutu przez granicę uczestniczył były agent izraelskiego wywiadu z obywatelstwem USA, a transport prywatnym odrzutowcem miał zaaranżować urzędnik Białego Domu.
Bolsonaro i jego rodzina mieli przejechać z Brazylii do Argentyny dwoma vanami. W jednym z pojazdów jechał sam polityk, w drugim – jego żona oraz dwie córki. W samochodzie senatora w momencie przekraczania granicy z Argentyną znajdował się były agent Mosadu, legitymujący się obywatelstwem USA.
Trasa ucieczki
Trasa ucieczki do USA prowadziła przez Argentynę i Ekwador. Z ustaleń brazylijskich śledczych wynika, że kluczową rolę odegrała „międzynarodowa pomoc z co najmniej dwóch państw”. Sam Bolsonaro po dotarciu na miejsce publicznie podziękował za wsparcie prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi oraz prezydentowi Argentyny Javierowi Mileiowi.
Zorganizowana pomoc
Dziennik „New York Times” podał, że przelot prywatnym odrzutowcem z Argentyny do USA został zorganizowany przez urzędnika Białego Domu, Jasona Millera. W trakcie operacji w przygranicznym Puerto Iguazu przebywał Santiago Caputo, doradca prezydenta Mileia.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio zapewnił, że rząd USA nie brał udziału w organizacji ucieczki. Rząd Argentyny poinformował, że Bolsonaro wjechał do kraju na podstawie ważnych dokumentów.
Powody ucieczki
Bezpośrednim powodem ucieczki była porażka Bolsonaro w drugiej turze wyborów prezydenckich, w której uległ Luizowi Inácio Luli da Silvie. Lula uzyskał 51,8 proc. głosów, Bolsonaro 48,2 proc. Po dotarciu do USA senator odmówił uznania wyniku, mianując się „prawowitym przywódcą Brazylii”.
W Brazylii Bolsonaro objęty jest kilkoma śledztwami dotyczącymi nielegalnego finansowania kampanii, prania brudnych pieniędzy oraz uchylania się od płacenia podatków. Sąd nałożył na niego bezwzględny zakaz opuszczania kraju, a władze unieważniły jego brazylijski paszport.