Mamy kopię tajemniczego dysku polskiej aktywistki. Kosztował ją życie
Wirtualna Polska uzyskała kopię dysku, na którym Monika Silva-Koniuszek gromadziła dowody na aferę gruntową i powiązania ekwadorskich polityków z kartelami narkotykowymi. Polka została zamordowana w Ekwadorze 8 czerwca 2026 roku.
Do Wirtualnej Polski zgłosił się mężczyzna, który przekazał dokumenty z dysku, na którym Polka gromadziła dowody na temat afer gruntowych i powiązań ekwadorskich polityków ze światem narkobiznesu. Monika Silva-Koniuszek została zamordowana 8 czerwca 2026 r. w nadmorskim kurorcie w Montañita w Ekwadorze.
Polka została znaleziona martwa w hostelu, który prowadziła. Tego dnia rano odprowadziła córki do szkoły. W domu stał włączony komputer, a na kuchence obiad do odgrzania. Początkowo minister spraw wewnętrznych Ekwadoru John Reimberg ogłosił, że aktywistka popełniła samobójstwo, ale późniejsza autopsja wykluczyła tę wersję.
Powtórna autopsja, przeprowadzona przez biegłych z Guayaquil w obecnie niezależnych obserwatorów z Argentyny, wykazała, że przyczyną śmierci były cios w głowę oraz uduszenie. W Ekwadorze każda gwałtowna śmierć kobiety musi być badana jako potencjalne „kobietobójstwo”.
Dowody na dysku
Przekazana Wirtualnej Polsce kopia dysku zawiera prawie pół tysiąca plików, w tym dokumenty szczegółowo opisujące działalność panamskiej spółki Sunshine Management Limited. Silva-Koniuszek wykazała, że sieć firm-krzaków powiązanych ze spółką służyła do transgranicznego mechanizmu prania pieniędzy między Ekwadorem a Panamą.
W procederze miało uczestniczyć sześciu obywateli USA figurujących jako akcjonariusze Sunshine, w tym dwie osoby skazane prawomocnie za udział w przemycie narkotyków. Polka wysłała zebrane informacje w listopadzie 2025 r. do ambasady USA w Quito, biura prezydenta Ekwadoru Daniela Noboi oraz szefa MSW Johna Reimberga.
Dostarczyła mi serię dokumentów i kilka tropów dotyczących osób powiązanych z korporacją Noboa Trading
Powiązania z kartelami
Silva-Koniuszek wskazywała, że kluczowy wątek dotyczy kupna ziem przez gminę Santa Elena od prywatnego konsorcjum powiązanego z Grupą Sunshine za ponad 10 mln dolarów. Gmina otrzymała grunty pod projekt mieszkaniowy, który nigdy nie powstał, a sieć spółek przejęła atrakcyjne nadmorskie tereny, w tym chronione obszary mangrowców.
Polka opisała również tropy wskazujące na fałszowanie ksiąg wieczystych, co umożliwiło przejęcie prywatnych działek w Punta Blanca. W marcu 2023 r. w tym miejscu znaleziono ciało Rubéna Davida Cherresa Fagglioniego, przedsiębiorcy powiązanego z mafią albańską.
Wiosną 2026 r., gdy wyznaczono termin pierwszej rozprawy o zniesławienie (wytoczonej przez Kontrolera Generalnego Stanu), Silva-Koniuszek obawiała się o życie. Próbowała opuścić Ekwador z córkami i szukała pomocy w ambasadzie USA, oferując im poufne dokumenty. Ślady tej korespondencji znaleziono na dysku.
Reakcja USA
12 marca 2026 r. Silva-Koniuszek spotkała się z przedstawicielem amerykańskiej ambasady w Quito. Po spotkaniu kontakt się urwał. Polka próbowała się skontaktować z Amerykanem, ale ten nie odpowiadał. Jak udało się ustalić, Polka chciała prosić o ochronę DEA, amerykańskiej agencji antynarkotykowej.
Miała też przekazać dokumenty uderzające we wpływowe osoby oraz w firmę Noboa Trading, rodzinną firmę prezydenta Ekwadoru. Dziennikarz Andrés Duran ujawnił wcześniej, że firma ta jest zamieszana w przemyt narkotyków do Europy, potwierdzając m.in. transport kokainy skonfiskowany w Turcji w 2023 r., ukryty w kartonach po bananach.
Po publikacjach oskarżających prezydenta i jego krewnych o powiązania z kartelami, Duran otrzymał groźby śmierci i musiał opuścić Ekwador. Sprawa śmierci Silvy-Koniuszek jest prowadzona zarówno przez ekwadorskich śledczych, jak i Prokuraturę Okręgową w Olsztynie w Polsce.