
Dlaczego niezależność NBP chroni portfele Polaków - Gazeta na Niedzielę
Polityczny spór o niezależność Narodowego Banku Polskiego bezpośrednio wpływa na domowe finanse Polaków, grożąc osłabieniem złotego, wzrostem kosztów kredytów i długu publicznego.
Niezależność NBP to nie tylko kwestia polityczna, ale bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo finansowe Polaków. Kurs złotego, koszty kredytów, obsługa długu publicznego i wartość oszczędności zależą od zaufania do banku centralnego. Polityczny chaos wokół tej instytucji może kosztować wszystkich obywateli, niezależnie od ich preferencji politycznych.
9 października sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie rekomendujące postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu. Marszałek Sejmu zapowiedział głosowanie na listopad. Tymczasem 5 listopada zarząd NBP skurczy się do pięciu osób, co jest sprzeczne z ustawą, która przewiduje od sześciu do ośmiu członków.
Kurs złotego i ceny
26 października euro kosztowało 4,41 zł, najwięcej od listopada 2023 roku. Od początku roku złoty stracił wobec euro 4,4 proc., podczas gdy korona czeska osłabła o 0,8 proc., a forint zyskał. Agencja Bloomberg wymienia spór wokół NBP jako jedną z przyczyn słabości złotego.
Słabszy złoty oznacza droższy import, co przekłada się na ceny paliwa, elektroniki, leków i innych produktów z importowanymi komponentami. To większość koszyka zakupowego przeciętnego gospodarstwa domowego.
Koszt długu publicznego
27 października rentowność polskich obligacji dziesięcioletnich wynosiła 6,39 proc., podczas gdy w lutym było to około 5 proc. Węgry, kraj o niższym ratingu, pożyczają taniej (5,64 proc.). Różnica między rentownością polskich dziescioletnich a stawką WIBOR 6M przekracza 2,5 punktu procentowego, co oznacza premię za ryzyko.
Każdy punkt tej premii to pieniądze, które rząd musi oddać wierzycielom zamiast wydać na służbę zdrowia, infrastrukturę czy podwyżki. Fitch utrzymuje negatywną perspektywę ratingu Polski, a Moody's obniżył go z A2 do A3.