Szef litewskiego MSZ: Jeśli zajdzie potrzeba, Litwa i Polska będą walczyć ramię w ramię
Litwa i Polska będą walczyć razem, jeśli zajdzie taka potrzeba - oświadczył minister spraw zagranicznych Litwy Kęstutis Budrys.
Sprawdzamy, co się dzieje np. w kaliningradzkich bazach wojskowych. Jaki jest stan sił zbrojnych i sprzętu oraz co tam robią. Wiemy, że nie są gotowi – powiedział „Rzeczpospolitej” Kęstutis Budrys. Zwraca jednak uwagę na możliwe szybkie wzmocnienie tych baz. Padają słowa: „musimy zapobiec takiemu scenariuszowi”.
Wybory w USA
Rozmowa odbyła się kilka dni przed wyborami połówkowymi w USA, które zaplanowano na 3 listopada. Budrys pytany był, czy ich wynik może wpłynąć na Litwę i region.
Jeżeli chodzi o politykę zagraniczną i politykę bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, to nie spodziewam się większych zmian.
Minister zauważył, że w ostatnich miesiącach obserwowano raczej kontynuację dotychczasowego kursu USA wobec sojuszników. W dłuższej perspektywie ze strony Stanów Zjednoczonych płynie do Europy wyraźny sygnał: oczekują większego zaangażowania, wyższych nakładów finansowych, przejęcia większej odpowiedzialności, a wreszcie – objęcia przywództwa, zwłaszcza w obszarze sił konwencjonalnych.
Tendencja ta była widoczna na długo przed objęciem urzędu przez prezydenta Trumpa. Budrys wyraził też wątpliwości, by wyniki wyborów wpłynęły na podejście USA do państw „pierwszej linii”, czyli ze wschodniej flanki NATO, w tym Polski i Litwy.