
Duch tnie czynsz o 30 proc. Szokujące kulisy japońskiego rynku nieruchomości
W Japonii rośnie popularność nieruchomości oznaczonych jako „jiko bukken”, czyli te związane z wypadkami lub śmierciami, które można wynająć nawet o 30 proc. taniej.
Kredyt hipoteczny czy wysoki czynsz albo duch - przed takim wyborem stają Japończycy, którzy poszukują swojego kąta. Istnieje bowiem cała kategoria nieruchomości oznaczona jako „jiko bukken”, czyli „napiętnowane” lub związane z jedną kategorią „wypadków”.
Wytyczne wydane przez rząd w 2021 roku agenci nieruchomości w Japonii są zobligowani do informowania o takich zdarzeniach, dodając do listy także przypadkach śmierci w wyniku pożaru i w których ciało nie zostało znalezione przez dłuższy czas.
Zniżki za duchy
Spirytystyczny współlokator jest w stanie zagwarantować nawet 30-proc. zniżkę. Np. Ryua, cytowana przez BBC, zamiast 62 tys. jenów miesięcznie płaci za swoje 25-metrowe mieszkanie w modnej dzielnicy Tokio „tylko” 45 tys. jenów.
Dzieli je jednak z duchem mężczyzny, który popełnił w nim samobójstwo.
W przypadku kupna mieszkania lub domu cenę można obniżyć nawet o połowę. Zyskuje on coraz większa popularność ze względu na rosnące ceny domów i mieszkań oraz znacznym wzrostem ogólnych kosztów życia.
Przesądy i nisza rynkowa
Domy z ciałami astralnymi trudniej bowiem wynająć lub sprzedać, gdyż Japończycy należą do przesądnych lub po prostu niechętnych, by zajmować się nieruchomościami z „dodatkowym piętnem”.
Najgorsze jest, gdy w mieszkaniu doszło do samobójstwa. Nawet jeśli ktoś skoczył z dachu, wielu najemców się wyprowadzi. Inne problemy to poważne przestępstwo lub śmierć w samotności.
Swoją firmę Akira prowadzi od 5 lat. I nie nazywa się „Ghostbusters”. W tym czasie sprzedał ponad 500 mieszkań i domów, które uważano za nawiedzone. Jak na razie jest jedynym takim agentem nieruchomości w Japonii.