Górski o Tusku, Nawrockim i reakcjach ludzi. "Pamiętamy, co pisałeś o PiS‑ie, już się nie wybielisz" - WP Kultura
Robert Górski w nowej książce „Jak zostałem sobą” opowiada o swoich doświadczeniach z polityką, spotkaniu z Donaldem Tuskiem i reakcjach publiczności na jego skecze.
Robert Górski, znany kabareciarz, w swojej nowej książce „Jak zostałem sobą” opowiada o tym, jak polityka wpłynęła na jego karierę. W autobiografii, która ukazała się 28 października nakładem wydawnictwa Znak Literanova, Górski przyznaje, że w dużej mierze zawdzięcza sukces polityce, a program „Ucho Prezesa” wyniósł jego popularność na tak wysoki poziom, że mógłby konkurować z prezesem i premierem razem wziętymi pod względem liczby okładkowych publikacji.
Górski wyjaśnia, że zajął się polityką na przemysłową skalę, gdy powstał Kabaretowy Klub Dwójki w TVP 2. Napisał wtedy prawie sto odcinków programu o posiedzeniach rządu, który stał się na tyle popularny, że spotkał się z Donaldem Tuskiem.
Spotkanie z Tuskiem
W książce Górski wspomina spotkanie z Donaldem Tuskiem, zapytany przez niego, jak premier oceniał program „Posiedzenia rządu”. Tusk odpowiedział, że śledził z kolegami ten cykl i uznali, że im się podoba, bo przedstawia polityków jako zwykłych ludzi, którzy mają wady, ale są z krwi i kości. Krytykuje, ale ociepla.
Krytykuje, ale ociepla.
Reakcje publiczności
Górski opisuje, jak różne grupy reagowały na jego skecze polityczne. Wiele osób, które wcześniej cieszyły się, że krytykuje Tuska, było na niego wściekłych, że nie zabił go w swoich programach. Podobnie ci, którzy uważali go za człowieka Tuska, byli źli, że nie zabił Suskiego na słynnych urodzinach Mazurka.
Kabareciarz przytacza typowe komentarze pod swoimi programami: Ile można śmiać się z PiS-u, zrób coś o Tusku. Górski robi coś o Tusku i czyta: „To już się na drugą stronę przeflancowałeś?”. Albo: Za późno, pamiętamy, co pisałeś o PiS-ie, już się nie wybielisz.
Kontrowersje i refleksje
Górski wspomina też kontrowersje po krytycznym przedstawieniu ojca Rydzyka, kiedy pojawiły się komentarze obrońców Kościoła: „Tacy jesteście odważni, o islamie coś zróbcie”. Po tym kabaret zrobił skecz o muzułmanach, ale kolega z zespołu przyszedł i powiedział, żeby tego nie robić, bo z Arabami lepiej nie zadzierać.
Najczęściej powracającym komentarzem jest: „Kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów. Kiedyś to były kabarety. Teraz to pomyje”. Górski zauważa, że o tych pomyjach pasuje do każdej dziedziny sztuki. I chyba każdych czasów.