Miedwiediew o sytuacji w Polsce. Tusk reaguje. "Wszystko jasne"
Premier Donald Tusk odniósł się do wypowiedzi byłego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, który stwierdził, że w Polsce doszło do zamachu stanu. Rządzący zaprzeczył tym słowom.
Premier Donald Tusk w serwisie X skrytykował wypowiedzi byłego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, który uznał za zamach stanu działania wokół Trybunału Konstytucyjnego. Tusk stwierdził, że tezy Miedwiediewa są identyczne jak te używane przez polską prawicę.
„Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji, stwierdził, że w Polsce doszło do zamachu stanu, a 'liberałowie Tuska, protegowanego Brukseli, uciskają konserwatystów z PiS'. I wszystko jasne”
Miedwiediew w rosyjskim serwisie Max napisał, że działania rządu wobec partii PiS mają związek z jej niechęcią do „banderowców”. Zaznaczył, że metoda jest „dokładnie taka sama jak w neonazistowskiej Ukrainie: unieważnienie uprawnień Trybunału Konstytucyjnego”.
Kryzys w TK i interwencja prezydenta
Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym rozpoczął się w piątek, gdy poinformowano o odsunięciu od obowiązków prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Kierowanie pracami powierzono sędzi Annie Korwin-Piotrowskiej, wybranej przez obecną większość sejmową.
W reakcji na te wydarzenia prezydent Andrzej Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i w nocy pojawił się w siedzibie TK. Udostępniono nagrania przedstawiające jego wejście do budynku oraz spór między przedstawicielami głowy państwa a sędziami wybranymi przez Sejm.
Po wyjściu z Trybunału prezydent zapowiedział pilne konsultacje z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych. Uzasadnił to przekonaniem, że doszło do złamania porządku konstytucyjnego. Premier Tusk stwierdził, że obowiązkiem rządu jest „przywracanie rządów prawa”.