Chaos wokół Trybunału Konstytucyjnego. Orędzie premiera, manifestacje przed TK trwają
Pracownikom Kancelarii TK zawieszono obowiązki bez uszczerbku dla pensji. Anna Korwin-Piotrowska tłumaczy ograniczenia bezpieczeństwem i zakłóceniami porządku.
Zawieszenie obowiązków pracowników Kancelarii Trybunału Konstytucyjnego bez uszczerbku dla ich pensji to kolejny etap eskalacji konfliktu wokół TK. Anna Korwin-Piotrowska, odpowiedzialna za komunikację w TK, tłumaczy te decyzje względami bezpieczeństwa oraz zakłóceniami porządku publicznego.
Były prezydent RP ocenił, że piątkowe wydarzenia w Trybunale są „obarczone poważnym ryzykiem”, ale jednocześnie uzasadnione ze względu na „wieloletni, pogłębiający się z miesiąca na miesiąc kryzys”. Rzeczniczka Komisji Europejskiej Louise Bogey podkreśliła, że polskie władze muszą zapewnić funkcjonowanie TK zgodnie z konstytucją i poszanowaniem orzecznictwa TSUE.
Manifestacje i zatrzymania
Nocna demonstracja przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego zakończyła się zatrzymaniem 30-latka, który miał przy sobie nóż, pistolet gazowy na kulki oraz odznakę z napisem „Security”. Mężczyzna uderzył jedną z uczestniczek demonstracji, gdy ta poprosiła o odsłonięcie twarzy zasłoniętej kominiarką.
Zgromadzenie przebiegało spokojnie, do poważniejszej interwencji doszło przed południem. Policja poinformowała, że uczestnicy zgromadzenia próbowali zatrzymać agresora, jednak ten wyrwał się i zaczął uciekać.
Politycy o kryzysie
Lider Rozwoju Plus, były premier Mateusz Morawiecki, stwierdził, że Polska stoi na skraju wojny domowej. Według niego potrzebne jest pilne odwołanie obecnego rządu i powołanie rządu technicznego, którym miałby kierować Marek Jurek. Morawiecki ocenił, że votum nieufności ma szansę przejść przez Sejm, brakuje jednak 10-11 posłów.
Reset w TK miałby polegać na przejściu w stan spoczynku wszystkich sędziów.
Doradca Karola Nawrockiego Błażej Poboży ocenił orędzie szefa rządu jako „kuriozalne i nonsensowne”. Na antenie Radia Maryja stwierdził, że nocny kryzys pod TK był przykładem naruszenia trójpodziału władzy, niezależności sędziowskiej oraz niezawisłości sądu.
Reakcje międzynarodowe
Premier Donald Tusk zacytował we wpisie na X słowa byłego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, który stwierdził, że w Polsce doszło do zamachu stanu. Miedwiediew napisał, że „liberałowie brukselskiego protegowanego Tuska nękają konserwatystów z PiS”. W odpowiedzi Tusk skomentował: „I wszystko jasne”.
Były węgierski premier Viktor Orbán napisał, że to, co wydarzyło się w Warszawie, było „jawnym naruszeniem konstytucji Polski”. Dodał, że nigdy nie przypuszczał, że Tusk posunie się tak daleko, by zorganizować zamach stanu przeciwko własnemu narodowi. Wyraził nadzieję na sukces prezydenta Nawrockiego w ochronie ładu konstytucyjnego.
Dyplomatyczne protesty
Jakub Kumoch, ambasador RP w Chinach, oraz Paweł Soloch, reprezentujący Polskę w Rumunii, poinformowali o rezygnacji ze stanowisk w związku z kryzysem wokół TK. Szef MSZ przekazał, że z otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego wykonywano telefony zarówno do dyplomatów, którzy zrezygnowali, jak i do osób rozważających kandydowanie na stanowiska ambasadorskie.
Helsińska Fundacja Praw Człowieka oceniła, że Trybunał Konstytucyjny pogrążony jest w głębokim kryzysie instytucjonalnym od końca 2015 r. Fundacja uznała, że jedynym sposobem na rozwiązanie kryzysu jest realizacja tzw. „resetu konstytucyjnego”, który powinien zakładać zmianę zasad wyboru sędziów TK.