Skip to main content

Drugie dno Brexitu. Dziś Brytyjczycy znów tęsknie patrzą w stronę UE - Business Insider Polska

Google News Polska
31 paź 2026, 21:13Google News
Oryginał
4 min czytania

Profesor Anand Menon z King’s College London ocenił, że choć Brexit nie jest przyczyną wszystkich problemów brytyjskiej gospodarki, to drastycznie je pogłębił i sprawił, że Wielka Brytania znów tęskni za Unią Europejską.

Wielka Brytania od ponad dwóch dekad nie rozwija się w przyzwoitym tempie, co sprawia, że coraz więcej Brytyjczyków tęskni za Unią Europejską. Profesor Anand Menon, znany brytyjski ekspert od polityki europejskiej, ocenił, że choć Brexit nie jest przyczyną wszystkich problemów państwa, to drastycznie je pogłębił.

Analizy wskazują, że brexit skurczył gospodarkę Wielkiej Brytanii o od 4 do 6, a nawet 8 proc. w porównaniu z alternatywnym scenariuszem, w którym kraj pozostałby w Unii.

Nie da się ukryć, że Wielka Brytania nie jest w zbyt dobrej kondycji. Trzeba jednak zachować ostrożność w ocenie, ponieważ brytyjska gospodarka nie funkcjonowała prawidłowo już przed brexitem. Brexit nie jest więc przyczyną wszystkich naszych problemów, ale można uczciwie powiedzieć, że je pogłębił.

Anand Menon, profesor polityki europejskiej i stosunków międzynarodowych

Kryzys kosztów utrzymania i migracji

Obecnie w Wielkiej Brytanii mierzy się z kryzysem kosztów życia, w tym wysokimi cenami prądu. W założeniach przyszłorocznego budżetu rząd przewiduje nawet wypłatę jednorazowego dodatku energetycznego w wysokości 100 funtów dla około 20 mln gospodarstw domowych w Anglii.

Profesor Menon ocenia, że kluczem do sukcesu Wielkiej Brytanii jest rząd, który zdoła pobudzić wzrost gospodarczy. Dzięki niemu można naprawić usługi publiczne i poradzić sobie z kryzysem kosztów życia.

Dzięki wzrostowi możemy naprawić usługi publiczne i poradzić sobie z kryzysem kosztów życia. Problem Wielkiej Brytanii i jedna z przyczyn rozczarowania tak wielu Brytyjczyków polegają na tym, że nasza gospodarka od niemal 20 lat nie rozwija się w przyzwoitym tempie. Po 20 latach ludzie mają po prostu dość.

Anand Menon, profesor polityki europejskiej i stosunków międzynarodowych

W ocenie eksperta, po 20 latach słabych wyników gospodarczych można zrozumieć, dlaczego tylu Brytyjczyków ma dość polityki i głównych partii oraz rozważa poparcie Nigela Farage’a, Zielonych lub innych alternatyw.

Menon zauważa również istotną zmianę w polityce migracyjnej. Po brexicie wyjechało wielu Europejczyków, a saldo migracji z Unii Europejskiej stało się ujemne, jednocześnie nastąpił ogromny wzrost imigracji z krajów pozaeuropejskich, takich jak Indie, Nigeria czy Indonezja.

Ekspert ostrzega, że saldo migracji obecnie bardzo szybko spada i w pewnym momencie będziemy musieli porozmawiać o tym, jak niski jego poziom możemy zaakceptować, ponieważ nasza gospodarka potrzebuje ludzi.

Wybór między wolnością polityczną a wzrostem

Profesor Menon ocenia, że Brexit był wyborem między wolnością polityczną a wzrostem gospodarczym. Brexit dał Wielkiej Brytanii większą autonomię polityczną, w tym możliwość decydowania o polityce imigracyjnej wobec Europejczyków, zawierania umów handlowych i ustanawiania własnych przepisów.

W takich dziedzinach jak usługi finansowe czy zaawansowane technologie stworzono własne regulacje, które sprawdziły się całkiem dobrze. Jednak wszystko to miało swoją cenę: ograniczenie dostępu do jednolitego rynku Unii Europejskiej, która jest największym partnerem handlowym Wielkiej Brytanii.

Brexit oznacza zatem wybór między wolnością polityczną a wzrostem gospodarczym. Jeśli ktoś ceni wolność polityczną, uzna go za sukces, ponieważ tę wolność zyskaliśmy. Dla wielu osób jednak koszt gospodarczy jest bardzo wysoki.

Anand Menon, profesor polityki europejskiej i stosunków międzynarodowych

Szansa na zbliżenie z UE

Od momentu objęcia funkcji premiera w 2026 r. Andy Burnham zacieśnia relacje z UE. Zainicjował m.in. debatę o przywróceniu swobodnego przepływu osób. 20 listopada 2026 r. w Brukseli ma się odbyć oficjalny szczyt Wielka Brytania–UE.

Negocjacje mają dotyczyć ułatwień w handlu m.in. żywnością i napojami, mobilności młodzieży oraz wymiany limitów emisji CO2. Burnham wprost zadeklarował, że jego osobistym celem jest ponowne przystąpienie Wielkiej Brytanii do UE „jeszcze za jego życia”.

Menon zauważa, że od czasów być może już Liz Truss, a z pewnością Rishiego Sunaka, stosunki z Unią Europejską systematycznie się poprawiają, w porównaniu z okresem rządów Borisa Johnsona. Andy Burnham sygnalizuje, że może chcieć posunąć się w naprawianiu tych relacji jeszcze dalej niż Keir Starmer.

Obecnie w brytyjskiej polityce wszystko jest możliwe. Bardzo trudno cokolwiek przewidzieć. Z pewnością są ludzie, także w Partii Pracy, którzy mówią o potrzebie powrotu do Unii Europejskiej. Będzie to jednak bardzo trudne.

Ekspert przewiduje, że podczas następnych wyborów, które mają się odbyć w 2029 r., być może w programie wyborczym Partii Pracy znajdzie się zapowiedź ponownego przystąpienia do Unii.

W dzisiejszej sytuacji międzynarodowej oczywiste jest, że Wielka Brytania i UE muszą ściślej współpracować. Czy będzie to oznaczać ponowne członkostwo, czy rozwiązanie nie tak daleko idące, to się dopiero okaże. Moim zdaniem obecny kierunek prowadzi ku bliższym i silniejszym relacjom.

Wyzwania dla Unii Europejskiej

Na proces zbliżania się Wielkiej Brytanii i Unii może jednak wpłynąć prawicowy zwrot we Wspólnocie po przyszłorocznej fali wyborów we Francji, Włoszech i Polsce. Zwycięstwo skrajnej prawicy jest jak najbardziej możliwe zarówno w Hiszpanii, gdzie wybory będą w listopadzie, jak i we Francji oraz w Polsce.

Menon zauważa, że choć zwycięstwo skrajnej prawicy może wpłynąć na politykę wewnątrz UE, to rachunek ekonomiczny pozostaje taki sam. Siła Unii Europejskiej tkwi w jej rynku, który pozostanie rynkiem, niezależnie od tego, czy u władzy będzie Marine Le Pen, czy ktokolwiek inny.

Ekspert nie jest optymistą jeśli chodzi o perspektywy Europy. Uważa, że bardzo trudno przezwyciężyć zasadnicze podziały między państwami członkowskimi, co pokazuje np. stanowisko Słowacji w Radzie Europejskiej w sprawach związanych z Rosją.

Menon krytykuje również obecną Komisję Europejską pod przewodnictwem Urszuli von der Leyen za brak skuteczności w pozyskiwaniu poparcia większych państw członkowskich dla swoich propozycji. Przypomina, że wielką siłą Jacques’a Delorsa była umiejętność współpracy z Francją, Niemcami i Wielką Brytanią.

Europa próbuje jednak uzyskać większą autonomię, zwiększając wydatki na obronność i rozmawiając o ochronie gospodarki przed Chinami. Zobaczymy, czy to się powiedzie, ponieważ gdy Europa próbuje podejmować zdecydowane działania, musi uzyskać zgodę 27 państw członkowskich, co jest bardzo trudne.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram