Był z prezydentem w TK. Szef BBN opowiada, co zobaczył - Zero.pl
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki nazwał wydarzenia w Trybunale Konstytucyjnym siłowym atakiem na organ konstytucyjny i zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki uznaje próbę odsunięcia kierownictwa TK i obecność policji za siłowy atak na organ konstytucyjny oraz zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Grodecki, który był w Trybunale z prezydentem, żąda wyjaśnienia, kto i na jakiej podstawie skierował tam prokuratora i policję.
– Mam nadzieję, że nie dojdzie do dalszej eskalacji. Jako obywatel wyrażam taką nadzieję. Rząd powinien się jednak opamiętać, a siły policyjne powinny opuścić to miejsce. Nie ma potrzeby, żeby utrzymywać tam oddziały prewencji – podkreśla Grodecki.
Bezprecedensowy kryzys
Szef BBN nie ma wątpliwości, że kryzys w Trybunale wykracza poza spór prawny. – To już samo w sobie stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Jeżeli bowiem, pomijając wszelkie procedury, wprowadza się policję, odgradza instytucję konstytucyjną i nie pozwala wykonywać funkcji legalnym sędziom, to mamy do czynienia ze sprawą bez precedensu, z ordynarnym złamaniem prawa – mówi.
Kryzys wybuchł w piątek wieczorem, gdy Anna Korwin-Piotrowska oświadczyła, że zarządziła przerwę w pracy prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, a kierowanie Trybunałem przejęła sama. Równolegle prokurator generalny złożył wnioski o uchylenie immunitetów obu sędziom.
Zamach stanu?
Na oficjalnym profilu TK pojawił się wpis, że przejęto bezprawnie stronę internetową Trybunału, prezesem nadal jest Bogdan Święczkowski, a Anna Korwin-Piotrowska nie jest sędzią TK. Prezydent, Święczkowski i opozycja mówią o „zamachu stanu”. Premier Donald Tusk określił to jako „przywracanie rządów prawa”.
Sytuacja jest bezprecedensowa. Wprowadzenie policji do Trybunału Konstytucyjnego po to, by umożliwić wejście osobom, które nie są sędziami, jest czymś niespotykanym – ocenia Grodecki.
Rozmontowywanie instytucji
Szef BBN zestawia wydarzenia w TK z rządową narracją o bezpieczeństwie. – Oceniam te wydarzenia również z punktu widzenia porządku publicznego. Rząd przekonuje obywateli, że wobec zagrożenia ze strony Rosji potrzebujemy silnego i odpornego państwa. Trudno pogodzić te deklaracje z rozmontowywaniem jego instytucji od wewnątrz – mówi.