Bayern – Borussia 2:2. Harry Kane nie strzelił karnego, Dortmund gra do końca
Bayern Monachium i Borussia Dortmund zremisowały 2:2 w meczu Der Klassiker, mimo prowadzenia gospodarzy do ostatnich minut.
Mecz między liderami Bundesligi zakończył się remisem 2:2. To drugi raz w historii, gdy obie drużyny przystępowały do Der Klassikera bez porażek i z taką samą liczbą punktów. Spotkanie mogło odpowiedzieć na pytanie, czy Bayern zdominuje ligę po raz kolejny.
Przed meczem odbyła się okolicznościowa uroczystość dla Harry'ego Kane'a, który kilka dni wcześniej otrzymał Złotą Piłkę. Anglik wyszedł na boisko później od pozostałych zawodników, trzymając trofeum i otrzymując owacje od kibiców Bayernu.
Zmarnowany karny i kontuzje
Kane jednak nie wykorzystał rzutu karnego w drugiej połowie, trafiając w poprzeczkę. Wcześniej Bayern objął prowadzenie po golu Konrada Laimera, pierwszym od marca. Borussia wyrównała dzięki kontratakowi zakończonemu golem Serhou Guirassy'ego.
Gospodarze stracili dwóch zawodników z kontuzjami - Ismaela Saibari i Serge'a Gnabry'ego. Sędzia anulował gol Jobe'a Bellinghama po obejrzeniu powtórki.
Nagroda za grę do końca
Bayern prowadził 2:1 po golu Dayota Upamecano, który sfinalizował akcję z podaniem Kane'a. Borussia jednak, podobnie jak w poprzednich meczach, nie poddała się i została nagrodzona za upór. Fabio Silva strzelił gola w ostatnich minutach, ratując remis dla gości.
W Bawarii mogą czuć niedosyt, a nawet niepokój z powodu rosnącej listy kontuzjowanych. Remis jednak jest dobrą wiadomością dla całej Bundesligi, zapowiadając emocjonującą walkę o mistrzostwo w dalszej części sezonu.