
"Gorszące sceny przed Trybunałem Konstytucyjnym". Orędzie Donalda Tuska
Premier Donald Tusk wygłosił orędzie do narodu w związku z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego, porównując sytuację do kradzieży.
Demokratyczne państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości. Od wielu godzin obserwujemy z niepokojem tę sytuację. Trudno nam wszystkim zrozumieć, o co chodzi przepychającym się grupom polityków i aktywistów z PiS-u i Konfederacji od Brauna po Bąkiewicza - mówił szef rządu w orędziu do narodu.
Chcę to bardzo wyraźnie podkreślić. Legalnie wybrani członkowie Trybunału zostali zaatakowani, a policja na miejscu chroniła Trybunał przed napastnikami - powiedział premier.
Donald Tusk porównał sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego do kradzieży.
Porównanie do kradzieży
Wyobraźmy sobie sytuację, w której złodziej wydziera starszej pani torebkę i ucieka. Kiedy zostaje zatrzymany, zaczyna wrzeszczeć, że stosuje się wobec niego przemoc i kradzieżą nazywa to, że próbuje się odebrać mu łup. Z kolei niektórzy gapie, symetryści proponują, aby dla załagodzenia sprawy złodziej i ofiara podzielili się po równo zawartością torebki - powiedział Tusk.
Wrzask, kłamstwo i bijatyka nie mogą być źródłem prawa w Polsce i nie będą
Decyzje sędziego
W piątek sędzia Anna Korwin-Piotrowska opublikowała jako zarządzenie o natychmiastowej przerwie w czynnościach sędziego Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego oraz jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego.
Wcześniej Donald Tusk stwierdził, że obrany wariant stanowi jedyne wyjście ze sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem. Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma - przekazał premier.
Późnym popołudniem w piątek siedzibę Trybunału Konstytucyjnego zabezpieczyła policja. Na wieść o wydarzeniach wokół TK prezydent Karol Naworcki porzucił plany oficjalnej wizyty w Senegalu i wrócił do Warszawy, by wieczorem spotkać się z prezesem Sądu Najwyższego.
Następnie prezydent przybył do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie doszło do przepychanek z sędziami. W sobotę od godziny 13.00 prezydent spotykał się z przedstawicielami kolejnych frakcji w Sejmie. Karol Nawrocki rozmawiał z liderami PSL, Polski 2050, Konfederacji i Razem. Jego zaproszenie odrzuciło kierownictwo Koalicji Obywatelskiej, Nowej Lewicy i Unii Centrum.