Zamieszki podczas protestów Gen Z w Niemczech. Policja użyła gazu i armatek wodnych
W Hamburgu i Kolonii doszło do zamieszki podczas protestów organizowanych przez inicjatywę Gen Z regelt. Policja użyła gazu pieprzowego i armatek wodnych.
W sobotę w Hamburgu policja użyła gazu pieprzowego wobec demonstrantów, którzy podpalali kosze na śmieci i rzucali w funkcjonariuszy racami. Z kolei w Kolonii do rozpędzenia uczestników protestu, którzy nie podporządkowali się poleceniom policji, użyto armatek wodnych.
Hamburg
W Hamburgu protestujący rzucali w policjantów materiałami pirotechnicznymi oraz podpalali kosze na śmieci i barierki odgradzające plac budowy. Funkcjonariusze odepchnęli tłum i użyli gazu pieprzowego, a zgromadzenie zostało rozwiązane.
Kolonia
W Kolonii sytuacja eskalowała, gdy policja wycofała się przed napierającymi demonstrantami, wśród których odpalano petardy. Po chwili funkcjonariusze ruszyli z dwiema armatkami wodnymi i skierowali strumień w stronę tłumu.
Policja wezwała uczestników do zejścia z ulicy na chodnik albo rozejścia się. Wobec tych, którzy tego nie zrobili, kilkakrotnie użyła armatki wodnej.
Stuttgart
W Stuttgarcie policja zatrzymała uczestników rozwiązanej już demonstracji, którzy próbowali ponownie przedostać się do centrum miasta. W stronę funkcjonariuszy rzucano kamieniami i petardami. Według doniesień mediów na czele pochodu w Stuttgarcie szli lewicowi ekstremiści.
Pokojowe protesty
W większości niemieckich miast protesty młodych organizowane przez inicjatywę Gen Z regelt przebiegają pokojowo. Protestujący domagają się m.in. większych inwestycji w edukację oraz sprzeciwiają się wprowadzeniu obowiązkowej służby wojskowej.