Sikorski o zachowaniu prezydenta. "Nie ma prawa wchodzić, jak mu się podoba"
Radosław Sikorski skomentował sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego, w której prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu i pojawił się w siedzibie sądu, konfrontując się z sędziami wybranymi przez obecny Sejm.
W piątek na stronie Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Kierownictwo przejęła sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez obecny Sejm.
Prezydent Karol Nawrocki przerwał swój lot do Senegalu i pojawił się w siedzibie TK, co doprowadziło do jego konfrontacji z sędziami wybranymi przez parlament.
Sikorski o próbie zmiany ustroju
Sikorski ocenił, że Nawrocki próbuje interpretować swoje protokolarne role jako władztwo i ustanowić system prezydencki bez zmiany konstytucji. Dodał, że obecna opozycja nie przyjmuje do wiadomości, że w Trybunale ukonstytuowała się nowa większość, która nie może być ignorowana.
Nie ma prawa wchodzić do Trybunału, jak mu się podoba. Ja bym go bez zaproszenia do ministerstwa nie wpuścił.
Pozycja Polski na arenie międzynarodowej
Sikorski zapewnił, że ostatnie wydarzenia nie kładą się cieniem na pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Tłumaczył sojusznikom, że Trybunał był upolityczniony za poprzedniego rządu, a obecna opozycja nie akceptuje utraty większości w sądzie.
Tłumaczę, że obecna opozycja nie przyjmuje do wiadomości, że w Trybunale ukonstytuowała się nowa większość, która nie może być ignorowana, a przyjmowanie ślubowań sposobem na sprawowanie władzy.
Mimo sporów wewnętrznych, Szef dyplomacji przekonywał, że akcje i wizerunek Polski są dobre i że kraj jest uważany za miejsce sukcesu.