Koniec sporu Błaszczaka z generałem. Polityk musiał wydać oświadczenie
Mariusz Błaszczak złożył oświadczenie kończące wieloletni spór sądowy z gen. Tomaszem Piotrowskim, dotyczący incydentu z rosyjskim pociskiem w polskiej przestrzeni powietrznej.
Jak ustalił TVN24, polityk Prawa i Sprawiedliwości złożył oświadczenie, w którym wyraża ubolewanie, jednak bez bezpośrednich przeprosin. Sądowy konflikt trwał od momentu, gdy w grudniu 2022 roku rosyjski pocisk manewrujący Ch-55 wszedł w polską przestrzeń powietrzną i rozbił się w lesie pod Bydgoszczą.
Tajemniczy pocisk
Opinia publiczna dowiedziała się o incydencie dopiero ponad cztery miesiące później, pod koniec kwietnia 2023 roku. Ministerstwo Obrony Narodowej wydało wtedy lakoniczny komunikat o znalezieniu „szczątków niezidentyfikowanego obiektu wojskowego”.
Zarzuty i proces
Po ujawnieniu faktu upadku rakiety doszło do konfliktu na szczytach władzy. Błaszczak zrzucił odpowiedzialność na gen. Piotrowskiego, zarzucając mu zaniechanie obowiązków. Wojskowy skierował do sądu prywatny akt oskarżenia o zniesławienie.
Wyrażam ubolewanie, że wypowiedzi te zostały odebrane jako godzące w jego dobre imię
Ugoda bez przeprosin
Jak podkreśla TVN24, w oświadczeniu Błaszczaka ani razu nie padło kluczowe słowo „przepraszam”. Formuła skupiła się na subiektywnym odbiorze jego słów przez generała, a nie na przyznaniu się do błędu. Ugoda formalnie zamyka sprawę w sądzie.