
Były prezes PFR prognozuje: Polską gospodarkę czekają dwa trudne lata - Interia Biznes
Były prezes PFR Paweł Borys prognozuje, że polską gospodarkę czekają dwa trudne lata - 2027 i 2028.
Według Pawła Borysa, polską gospodarkę czekają dwa trudne lata - 2027 i 2028. Ekonomista prognozuje spowolnienie wzrostu, który w najbliższym roku ma nie przekroczyć 3 proc. Najbardziej optymistyczne prognozy przedstawia Ministerstwo Finansów i Agencja Fitch, wskazując na poziom 3 proc. Bank Światowy prognozuje 2,9 proc., a Komisja Europejska 2,8 proc.
Inflacja i deficyt
Borys wskazuje na „skok inflacji w okolice 4-5 proc.”, co jest więcej niż obecny poziom 3,5 proc. według danych za październik. Kolejnym problemem jest deficyt finansów publicznych na poziomie 7 proc. oraz dług publiczny zmierzający w kierunku 70 proc. PKB. Oba wskaźniki tworzą bardzo niebezpieczną mieszankę - ostrzega ekonomista.
Nasza gospodarka będzie stąpała w 2027 i 2028 roku po bardzo kruchym lodzie
Problemy w strefie euro
Analizując sytuację międzynarodową, Borys zwraca uwagę na napięcia w strefie euro, gdzie obserwuje się głębokie podziały wewnętrzne. Eksperci mówią o trzech prędkościach państw regionu, wskazując na kryzys zamożności wśród młodych i perspektywę pogorszenia sytuacji.
Francja, druga największa gospodarka regionu, oficjalnie weszła w stan stagnacji, a jej dług sięga 119 proc. PKB. Niemcy, do niedawna „silnik Europy”, po trzech latach stagnacji notują minimalne odbicie 0,2 proc. kw/kw. Borys twierdzi, że silna destabilizacja i konflikty polityczne będą nasilać się „zapewne do wyborów”, które prawdopodobnie odbędą się jesienią 2027 r.