Ostre słowa byłej minister o TK. Uderza w liderów koalicji - WP Wiadomości
Była minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ostro skrytykowała liderów koalicji za milczenie w obliczu kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego, apelując o jego reset.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która zakończyła urzędowanie tydzień temu, oceniła, że obecny kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego byłby dla niej powodem do rezygnacji ze stanowiska. W sobotnim wpisie na platformie X stwierdziła, że odeszłaby z rządu dzisiaj, gdyby nie zrobiła tego już wcześniej.
Była minister zarzuca liderom koalicji milczenie w obliczu kryzysu, oceniając, że ich piątkowe zamykanie się w sobie nie jest przypadkiem. Wskazała na decyzję rządu o powołaniu Andrzeja Domańskiego na stanowisko wicepremiera oraz głosowanie o dwukadencyjności Pełczyńskiej-Nałęcz jako momentu odejścia z rządu i Polski 2050.
W kolejnym wpisie Pełczyńska-Nałęcz ostro skrytykowała sytuację wokół TK, stwierdzając, że w obecnym sporze bardziej przydają się polityk i ślusarz niż prawnik. Zwróciła się też do współliderów koalicji, oceniając, że ich głos nie ma znaczenia.
„Jedyne wyjście to reset Trybunału. Bez tego będzie tylko dalsza demolka sądów i państwa”
Podsumowując, była minister apeluje o reset Trybunału Konstytucyjnego, ostrzegając, że bez tego będą dalsze zniszczenia sądów i państwa. Pytanie, kto na tym zyska, pozostaje otwarte, ale na pewno nie Polacy.