Jarosław Kuisz: Kultura radości z niszczenia państwa. Oglądamy na żywo, jak polski naród przegrywa
Polska obserwuje na żywo proces niszczenia własnych instytucji państwowych, zaczęty około 2015 roku, w kontekście rosnących zagrożeń geopolitycznych.
Autor, Jarosław Kuisz, analizuje polską tendencję do samoniszczenia państwa, wskazując na historyczne wzorce i kulturowe przyczyny. Mimo zagrożenia ze strony Rosji i niepewności wsparcia USA, politycy kontynuują dewastację sądów i innych instytucji, co przypomina historię II RP.
Kulturowe przyczyny
Kuisz zauważa, że gdy Polska się bogaci, w Polakach wraca sarmatyzm. Kultura szlachecka, która kiedyś pozwoliła przetrwać zaborcom, teraz służy do okładania siebie wzajemnie. Polacy są „zeszlachecceni” bez dystansu do siebie, postrzegając równość jako ściąganie w dół.
Autor kontrastuje to ze skandynawskim podejściem, gdzie kultura chłopska żąda równości ekonomicznej i trzeźwej kalkulacji wobec zagrożeń. W Polsce brak zaś zdrowego chłopskiego rozumu i instynktu samozachowawczego.
Historyczne wzorce
Już w 1749 roku, za Augusta III Sasu, „zerwano” sąd najwyższy w Piotrkowie. Cała historia II RP to według autora proces niszczenia praworządności - Maj 1926, proces brzeski, Bereza. Popuszczanie pasa praworządności zawsze towarzyszyło radości psucia.
Osłupienie, że to w ogóle prawnie możliwe, osładzała przyjemność psucia. No i grania na nosie przeciwnikom.
Obecna sytuacja
Przy okazji 10. rocznicy dewastowania Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, Polska testuje narodowe granice instynktu samoniszczenia. Tymczasem Rosja zbroi się, a USA nie chcą bronić sojuszników.
Autor przywołuje książkę „Dlaczego narody przegrywają” Acemoglu i Robinsona, sugerując, że Polska aktualnie odpowiada na pytanie, dlaczego narody marnują szansę na sukces, nie dorastając kulturowo do wyzwań.
Na twarzach polskich polityków błądzi chytry uśmiech - podstawiają nogę rodakowi, wywracając „państwo z karton”, przekonani, że „hołdują narodowej tradycji”.