Wszystkich Świętych łączy Polaków, Halloween zostaje w miastach. Socjolog o zderzeniu tradycji z kulturą masową
Socjolog Jarema Piekutowski przyznaje, że mało co łączy Polaków tak, jak odwiedzanie grobów w Wszystkich Świętych, które podtrzymuje ponad 99 proc. rodzin.
1 listopada miliony Polaków jak co roku odwiedzi cmentarze, aby zapalić znicze na grobach swoich bliskich. Według socjologa Jaremy Piekutowskiego jest to tradycja, która w niestabilnym świecie jest jedną z najsilniej utrzymujących się.
Święto rodzinne
Zdaniem eksperta święto Wszystkich Świętych to okazja do spotkań z rodziną i przyjaciółmi, a także wspomnienia tych, których już nie ma. Dla osób, które ostatnio straciły kogoś bliskiego, to święto może być trudne.
Dla większości Polaków jest to czas zadumy. Palące się znicze przywołują atmosferę przebywania przy wspólnym stole. Nie nazwałbym tego święta smutnym, a bardziej kojącym, bo ono w jakiś sposób porządkuje przestrzeń wewnętrzną i społeczną.
Halloween w Polsce
W wigilię Wszystkich Świętych w Polsce od lat obchodzone jest Halloween, które na stałe wpisało się w kulturę masową. Według badań świętowanie Halloween deklaruje od 12 do 31 proc. Polaków, głównie z dużych miast.
— Jest to zdecydowanie święto wielkomiejskie — zaznacza Piekutowski. W Stanach Zjednoczonych i na Zachodzie Europy Halloween jest niemal tak powszechne, jak w Polsce Wszystkich Świętych, ale u nas nie zyskało takiej popularności.
Jednym z powodów mniejszej popularności Halloween może być podejście Kościoła, który jest przeciwny temu zwyczajowi. Niektórzy konserwatywni katolicy ostrzegają przed Halloween jako przed zagrożeniem duchowym.