
Bój o Trybunał Konstytucyjny. "Emocje po stronie prezydenta"
Prezydent Karol Nawrocki zawrócił samolot w drodze do Senegalu, by osobiście wejść do gmachu Trybunału Konstytucyjnego, podczas gdy przewodnicząca TK Anna Korwin-Piotrowska zwołała Zgromadzenie Ogólne na 3 listopada.
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował się zawrócić samolot w drodze do Dakaru, zamiast kontynuować wizytę w Senegalu. Po wylądowaniu udał się do gmachu Trybunału Konstytucyjnego, mimo szczelnego kordonu policji i oporu ze strony sędziów wybranych przez Sejm.
Podczas gdy prezydent interweniował wewnątrz budynku, przewodnicząca TK Anna Korwin-Piotrowska zwołała Zgromadzenie Ogólne na 3 listopada. Wybrani przez Sejm sędziowie oceniają, że w instytucji doszło do przejęcia władzy.
W nocy z 30 na 31 października przed Trybunałem zebrała się prawicowa opozycja, która od tygodni była podzielona. Wspólnie z prezydentem tam byli Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki, Sławomir Mentzen, Krzysztof Bosak i Grzegorz Braun.
Emocje po stronie opozycji
Prof. Bartłomiej Biskup z Uniwersytetu Warszawskiego ocenia, że mimo obecności prezydenta w budynku, emocje w internecie są po stronie opozycji. Politolog zauważa, że widok policji w instytucji budzi w społeczeństwie negatywne skojarzenia.
Na razie emocje są po stronie opozycji, prezydenta. Nie wiem czy tam nie zostaną, bo jednak mamy obrazki, które w Polsce bardzo źle się kojarzą. Służby policyjne w instytucji, wielu ludzi tego nie akceptuje. Nawet ci, którzy nie pamiętają czasów PRL.
Ekspert wskazuje, że chęci rozwiązań koncyliacyjnych nie ma ani po jednej, ani po drugiej stronie. Według niego intencje mogą mieć partie centrowe, takie jak Platforma Obywatelska i KO, jednak nie widać konkretnych kroków w tym kierunku.
Zjednoczenie opozycji
W nocy wydarzyło się zjednoczenie sił prawicowej opozycji, która od dawna była podzielona. Spotkanie pod patronatem prezydenta odbyło się przed Trybunałem Konstytucyjnym, co może traktować się jako etap zjednoczenia pod jego auspicjami.
Prof. Biskup zauważa, że Jarosław Kaczyński mógłby chciał, aby zjednoczenie było trwałe, jednak rozłam w PiS może utrudnić powrót do jednej rzeki. Według politologa wydarzenia przyklepały pakt senacki prawicy, ale sytuacja zmienia się z godziny na godzinę.
Prezydent zapowiedział konsultacje ws. Trybunału z liderami środowisk parlamentarnych. To może być kluczowy moment, który zdecyduje o dalszym losie instytucji i politycznym układzie sił w kraju.
Opór w koalicji
Tego dnia pojawiły się głosy krytyki siłowego przejęcia Trybunału wśród koalicjantów Donalda Tuska. Szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska publicznie skrytykowała użycie siły, podczas gdy Nowa Lewica nie wybrała się na konsultacje do prezydenta.
Prof. Biskup zauważa, że akcja w Trybunale nie była prawdopodobnie ustalona z koalicjantami. Kosiniak-Kamysz zgodził się na rozmowy u prezydenta, ale widać, że koalicjanci nie popierają tych siłowych rozwiązań i dlatego było to ryzykowne zagranie.
Wybór czasu działania również budzi wątpliwości. Ludzie na grobach, a prezydent w drodze do Afryki – działania pod nieobecność prezydenta wskazują, że obawiano się, że on będzie interweniował. Jeśli korzysta się z argumentów typu kto jest, kogo nie ma, to oznacza, że plan nie jest mocny ani prawnie, ani politycznie.