"Mamy do czynienia z zamachem". Święczkowski grzmi
W nocy z piątku na sobotę Bogdan Święczkowski oskarżył rząd o zamach na Trybunał Konstytucyjny, nazywając to zamachem stanu. Prezydent Nawrocki przerwał podróż do Senegalu.
Mamy do czynienia z zamachem na konstytucyjny organ państwa, z zamachem stanu; ta władza pokazała dziś, że jest w stanie posunąć się do każdego bezprawia - mówił Bogdan Święczkowski przed budynkiem TK. W piątkowej decyzji o zawieszeniu prezesa i wiceprezesa TK oraz przekazaniu kierowania pracami Annie Korwin-Piotrowskiej sędzia uznał za bezprawną.
Oskarżenia o bezprawie
Trybunał Konstytucyjny jest tutaj dziś, jest wśród Polaków, którzy zgromadzili się, by bronić nie tylko Trybunału, lecz przede wszystkim praworządności i demokracji w naszym kraju - powiedział Święczkowski. Można przejąć podstępem budynek, ale nie można przejąć konstytucyjnego organu państwa.
Działania rządu przeciwko niezależnemu sądowi konstytucyjnemu wykluczają Polskę z grona demokratycznych państw prawa i nie mają precedensu w świecie, kompromitują nasz kraj, nie tylko jego władze
Reakcje prezydenta
W związku z rozwojem wydarzeń prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Polski. Przed TK doszło do przepychanek. Prezydent zwołał pilne konsultacje z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych.
W związku z zagrożeniem bezpieczeństwa wewnętrznego Rzeczypospolitej Polskiej na dziś zwołuję pilne konsultacje z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych w celu doprowadzenia do stabilizacji sytuacji politycznej i przywrócenia porządku konstytucyjnego – napisał prezydent w oświadczeniu.