Mocne wystąpienie przed TK. Kaczyński mówi o "próbie dla Nawrockiego"
Jarosław Kaczyński podczas piątkowej manifestacji przed Trybunałem Konstytucyjnym mówił o konieczności obrony wolności i polskich interesów, apelując do prezydenta i jego ugrupowania.
Jarosław Kaczyński podczas piątkowej manifestacji przed Trybunałem Konstytucyjnym mówił o konieczności obrony wolności i polskich interesów. Prezes PiS apelował, by zarówno Karol Nawrocki, jak i jego ugrupowanie „stanęli na wysokości zadania”.
W TK zarządzono przerwę w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Prokurator generalny Waldemar Żurek skierował wnioski o uchylenie immunitetów obu sędziów.
Anna Korwin-Piotrowska, jako sędzia z najdłuższym stażem, została osobą kierującą Trybunałem.
Kluczowa rola prezydenta
Jarosław Kaczyński wskazał na kluczową rolę prezydenta Karola Nawrockiego. Podczas przemówienia przekonywał uczestników zgromadzenia, że stawką trwającego sporu jest obrona podstawowych interesów państwa oraz polskiego honoru.
Bezczelny policyjny szturmu
Według Kaczyńskiego wydarzenia przed Trybunałem są elementem walki o wolność. Polityk zarzucił władzy podjęcie działań wymierzonych w TK. - Władza postanowiła dokonać bezczelnego, policyjnego szturmu na to, co jest dzisiaj tej wolności słabnącą, ale już ostatnią twierdzę - Trybunał Konstytucyjny - powiedział.
Komenda Stołeczna Policji przekazała, że funkcjonariusze wykonują ustawowe czynności na terenie siedziby Trybunału. Reakcja policji nastąpiła po informacji Anny Korwin-Piotrowskiej o możliwym zagrożeniu życia lub zdrowia sędziów oraz pracowników TK.
W związku z sytuacją w Trybunale prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu. W piątek przed godz. 22 wrócił do Warszawy. Do Pałacu Prezydenckiego przyjechał również Bogdan Święczkowski. Prezydent miał spotkać się tam z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim.