
Wybory w USA mogą namieszać na rynku. Analitycy wskazują zagrożenie dla złotego - Bankier.pl
Amerykańskie wybory połówkowe do Kongresu 3 listopada mogą wpłynąć na złoty i polskie obligacje, ale tylko w przypadku geopolitycznej eskalacji.
Analitycy PKO Banku Polskiego uważają, że wybory połówkowe do Kongresu USA, które odbędą się 3 listopada, nie powinny być co do zasady kluczowe dla złotego i polskich obligacji. Zastrzegają jednak, że w scenariuszu geopolitycznej eskalacji mogą ucierpieć zarówno polskie papiery dłużne, jak i waluta.
Kongres USA ma szerokie kompetencje, w tym przyznawanie środków finansowych federalnym agencjom oraz resortom. Każda z izb może zablokować ustawę przyznającą środki, a jej wejście w życie wymaga przyjęcia przez obie izby i co do zasady akceptacji prezydenta.
Szanse na zmianę władzy
Analitycy PKO BP zwrócili uwagę, że zarówno modele symulacyjne oparte na sondażach poparcia, jak i wyceny z rynków predykcyjnych wskazują na wysokie prawdopodobieństwo zmiany władzy w Kongresie.
Szanse na zwycięstwo Demokratów w Izbie Reprezentantów to ponad 90 proc., na uzyskanie przez nich większości w Senacie to ok. 60 proc.
Ryzyko geopolityczne
Kluczowa pozostaje wojna USA i Izraela z Iranem. Wypowiedzi amerykańskich władz i doniesienia medialne uprawdopodobniają wznowienie amerykańskich ataków na Iran wkrótce po wyborach, niezależnie od ich wyniku.
Analitycy PKO BP podkreślili, że są pozytywnie nastawieni do polskich aktywów finansowych, wiążąc to z korzystnymi perspektywami gospodarczymi oraz nadmiernymi - ich zdaniem - obawami inflacyjnymi.
Nie sądzimy, żeby amerykańskie wybory połówkowe były kluczowe dla złotego i polskich obligacji, z wyjątkiem materializacji scenariusza geopolitycznej eskalacji. Wówczas z powodu wzrostu globalnej awersji do ryzyka oraz presji inflacyjnej pod wpływem wyższych cen węglowodorów ucierpią zarówno papiery dłużne, jak i waluta.