Christa Pike przerwała milczenie. "Cierpię"
Christa Pike, skazana na karę śmierci, wydała oświadczenie miesiąc po nieudanej próbie egzekucji, w którym opisała swoje cierpienie fizyczne i psychiczne.
50-latka, która miała być pierwszą kobietą straconą w USA od 2023 roku, poinformowała, że wraca do zdrowia, choć „zdrowienie nie oznacza, że jest w porządku”. Pike trafiła do szpitala po nieudanej egzekucji 30 września, po której opuściła placówkę medyczną po 10 dniach i wróciła do więzienia.
Cierpienie fizyczne i psychiczne
W oświadczeniu, które podyktowała swoim prawnikom, Pike opisała swoje dolegliwości: „Od tamtej nocy nie było ani chwili, w której nie odczuwałabym bólu. Boli mnie całe ciało. Bolą mnie ręce, dłonie, gardło. Wciąż mam trudności z mówieniem”.
Nie chodzi tylko o ból fizyczny. Cierpię również psychicznie i duchowo
Izolacja i walka prawna
Pike wyjaśniła, że przebywa na oddziale leczniczym więzienia „z dala od innych ludzi i relacji międzyludzkich, które tak wiele dla niej znaczą”, co wiąże się ze swoistym rodzajem cierpienia. „Nie zakładałam, że będę żyła po tamtej nocy” - dodała.
50-latka, która spędziła 28 lat w całkowitym odosobnieniu, rozpoczęła batalię prawną, mającą na celu zapobieżenie kolejnej egzekucji. Podkreśliła, że jest „wstrząśnięta niekompetencją, przez którą wiele osób znalazło się w strasznej sytuacji”.
Reakcja rodziny ofiary
Nieudana egzekucja wywołała oburzenie rodziny Colleen Slemmer. Matka ofiary, May Martinez, stwierdziła, że skupienie uwagi na Pike odwraca uwagę od jej córki. Uważam, że stan Tennessee jest mi winien wielkie przeprosiny - powiedziała stacji WTLV.