Skip to main content
29-letni Kacper zmarł w szpitalu. Zamiast dializy i leczenia na oddziale został spętany pasami na SOR - Rzeczpospolita

29-letni Kacper zmarł w szpitalu. Zamiast dializy i leczenia na oddziale został spętany pasami na SOR - Rzeczpospolita

Google News Polska
30 paź 2026, 15:23Google News
Oryginał
2 min czytania

29-letni Kacper zmarł w Świdnickim Szpitalu po trzech dniach spędzonych na oddziale ratunkowym, gdzie zamiast dializy i leczenia został spętany pasami na 9 godzin i 45 minut.

Kacper, mieszkaniec Milikowic, od dzieciństwa chorował na cukrzycę, a od dwóch lat był dializowany. 1 września trafił do świdnickiego szpitala z powodu drgawek i wymiotów. Mimo poważnych objawów, lekarze wypisali go do domu, zamiast skierować na oddział internistyczny.

W dokumentacji medycznej odnotowano, że pacjent był „pobudzony psychoruchowo” i miał wielokrotnie hospitalizowany. Pomimo tego, nie wykonano mu kluczowego badania - gazometrii, które mogło wykryć kwasicę organizmu. Rodzina odmówiła przyjęcia go do domu, gdyż 29-latek ewidentnie wymagał dalszej opieki lekarskiej.

Kacper wrócił na SOR, gdzie lekarze stwierdzili, że całą noc pacjent był niespokojny. Mimo to, ponownie wypisano go, tym razem do oddziału psychiatrycznego, sugerując schizofrenię. Rodzina podkreślała, że 29-latek nie miał stwierdzonej choroby psychicznej.

Błędna diagnoza i opóźnione leczenie

Po przewiezieniu do Szpitala Specjalistycznego w Wałbrzychu, lekarz ocenił, że objawy nie wskazują na schizofrenię, lecz na następstwa epilepsji. Po nieco ponad godzinie Kacper wrócił do Świdnicy. Dopiero wtedy pobrano mu krew na gazometrię, która wykazała krytyczne parametry - pH krwi wyniosło 6,87 (norma 7,35-7,45), a cukier 1005 (dziesięć razy więcej niż norma).

To jest stan zagrożenia życia. To jest pacjent, który kwalifikuje się na OIOM. Duże ryzyko zgonu. Miał już niewielkie szanse na ratunek.

specjalista medycyny ratunkowej

Pomimo krytycznego stanu, zamiast natychmiastowej dializy i intensywnego leczenia, Kacperowi założono pasy na prawie 10 godzin. Lekarze zastosowali „przymus bezpośredni”, podczas gdy choremu należało podać odpowiednie leki i intensywnie leczyć kwasicę. Leczenie insuliną było zbyt mało agresywne jak na stan pacjenta.

Śmierć i kontrowersje

W czwartek 3 września stan Kacpra drastycznie się pogorszył. Doszło do nagłego zatrzymania krążenia, a następnie śmierci mózgu, potwierdzonej tomografią komputerową 4 września. Zgon stwierdzono ostatecznie 5 września. Bezpośrednią przyczyną zgonu był obrzęk mózgu, wyjściową - cukrzyca insulinozależna, a wtórną - schyłkowa niewydolność nerek.

Sprawa wzbudziła kontrowersje, gdyż lekarka, która wypisała Kacpra do domu, dwa lata wcześniej pracowała w stanie nietrzeźwości. Badanie alkomatem wykazało ponad 2,3 promila alkoholu. Prokuratura umorzyła postępowanie, stwierdzając brak bezpośredniego zagrożenia życia pacjentek. Wobec lekarki prowadzone było jednak postępowanie dyscyplinarne, które zakończyło się skierowaniem wniosku o ukaranie.

Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, lekarka nadal przyjmuje pacjentów. Sprawa Kacpora podnosi poważne pytania o standardy opieki medycznej i odpowiedzialność lekarzy za błędy diagnostyczne i terapeutyczne.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram