
Cyfrowy Polsat: krach po strategii zapowiadającej chude lata - StockWatch.pl
Akcje Cyfrowego Polsatu straciły 30 proc. wartości w dwa dni po publikacji strategii na lata 2027–2030+, która zapowiada trzy lata spadków zysków.
Od kwietniowych porządków i ogłoszenia odpisów na kwotę ponad 2,7 mld zł notowania Cyfrowego Polsatu złapały wiatr w żagle. Wzrostom sprzyjała poprawa wyników oraz zakończenie sporu rodzinnego. Sielankę akcjonariuszy przerwała nowa strategia grupy na lata 2027–2030.
W czwartek, tuż przed publikacją strategii, kurs Cyfrowego Polsatu był na plusie, a za akcję płacono nawet 18,50 zł. Po ogłoszeniu planów notowania gwałtownie zawróciły. Sesja zakończyła się spadkiem o 17 proc., a kurs zatrzymał się na poziomie 14,79 zł. W piątek przecena trwała dalej, a w popołudniowym dołku za jeden walor płacono 12,83 zł, czyli ok. 13,28 proc. mniej niż na czwartkowym zamknięciu.
Od czwartkowego szczytu do piątkowego minimum kurs spadł o ok. 30,65 proc. W dwa dni akcje Cyfrowego Polsatu straciły 30 proc. wartości.
Trzy lata spadku EBITDA
W nowej strategii inwestorów najbardziej rozczarowała zapowiedź, że przez najbliższe lata wyniki głównego biznesu będą spadać. Zarząd zakłada, że EBITDA obszaru TMT (media, telekomunikacja i technologie) będzie się zmniejszać średnio o 2–3 proc. rocznie w latach 2026–2029. Wrócić na ścieżkę wzrostu ma dopiero w latach 2029–2034, i to w tempie 4–6 proc. rocznie.
Zarząd tłumaczy przejściowy regres transformacją i modernizacją biznesu. Najbliższe dwa lata mają upłynąć pod znakiem intensywnej modernizacji sieci 5G. Spółka oczekuje, że łączne koszty techniczne będą rosły średnio o 5–6 proc. rocznie w latach 2026–2029. Po 2030 r. tempo ich wzrostu ma wyraźnie wyhamować do 1–2 proc. rocznie.
Inwestorzy nie chcą czekać
Zdaniem analityka Noble Securities rynek nie przełknął przede wszystkim długości okresu słabszych wyników. Jeden gorszy rok inwestorzy prawdopodobnie by zaakceptowali. Trzy lata spadków w podstawowym biznesie to jednak dla nich zbyt wiele.
Jeśli spółka zapowiada, że przez trzy lata wyniki będą się lekko pogarszać, to duża część inwestorów nie chce jej mieć w portfelach. Gdyby chodziło o jeden słabszy rok, to reakcja rynku byłaby stonowana.
Chłodno strategię ocenia też Maciej Bobrowski z Domu Maklerskiego BDM. Jego zdaniem nowe cele nie dają powodów do szybkiego wzrostu wyceny. Z jego symulacji wynika, że w segmencie telekomunikacyjnym Cyfrowy Polsat może w latach 2027–2028 wypadać wyraźnie słabiej od głównego giełdowego konkurenta.
Dywidenda dopiero do 2030 roku
Kluczem do dywidendy ma być oddłużenie. Spółka chce obniżyć wskaźnik dług netto/EBITDA poniżej 2,5x do 2030 r. Ten wskaźnik pokazuje, ile lat zajęłaby spłata zadłużenia netto z bieżącej EBITDA. Niższe zadłużenie ma przywrócić elastyczność działania.
Akcjonariusze będą musieli uzbroić się w więcej cierpliwości. Piotr Żak po przejęciu sterów w spółce nie podawał żadnej daty przywrócenia wypłat. Latem analitycy oceniali, że pierwsza wypłata będzie możliwa najwcześniej w 2028 r., chyba że spółka wcześniej sprzeda część aktywów. Teraz zarząd wskazał horyzont do 2030 r.
Inwestorzy podchodzą do dywidendowych deklaracji z rezerwą, bo pamiętają poprzednią politykę dywidendową na lata 2022–2024. Zarząd obiecywał w niej łącznie co najmniej 3 zł na akcję, ale spółka zrealizowała tylko pierwszą ratę. Za 2021 r. wypłaciła 1,20 zł na akcję, a zyski za lata 2022–2024 trafiły w całości na kapitał zapasowy.
Sprzedaż aktywów kluczem
Strategia zakłada skupienie się na obszarze TMT, czyli segmentach B2C i B2B oraz segmencie mediowym. Grupa może wyjść z sektora energetycznego i z nieruchomości. Pieniądze ze sprzedaży tych aktywów mają trafić przede wszystkim na spłatę długu.
Dariusz Nawrot widzi w tym jeden z nielicznych pozytywnych elementów planu, ale zwraca uwagę, że nie wiadomo, czy uda się go zrealizować. Grupa liczy też na strategiczne umowy, które ostatnio zawarła m.in. z Cellnex, Vodafone i YouTube, które mają zwiększyć skalę działalności i ograniczyć nakłady inwestycyjne.