Rektor leci na Bali, a pracownicy mają oszczędzać wodę. Ujawniamy kolejne dokumenty z AWS
Trwa finansowy audyt w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości po odwołaniu rektora Michała Sopińskiego.
Trwa finansowy audyt w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości po odwołaniu rektora Michała Sopińskiego. Kontrolę wszczęto po tym, jak minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odwołał Sopińskiego z funkcji rektora. Były członek Solidarnej Polski został powołany na to stanowisko w 2023 roku przez Zbigniewa Ziobrę.
Egzotyczne wyjazdy rektora
Kontrolerzy badają m.in. drogie i egzotyczne wyjazdy służbowe byłego rektora, m.in. do Singapuru, Nowej Zelandii czy Tajlandii. W kwietniu 2026 roku Sopiński poleciał na konferencję na Bali, by wygłosić tam 25-minutowy referat. Za udział w wydarzeniu, pięciodniowy pobyt w luksusowym hotelu oraz loty uczelnia zapłaciła 22,5 tysiąca złotych.
To były uzasadnione wyjazdy na konferencje naukowe, bo rektor AWS reprezentuje uczelnię i polskie więziennictwo oraz probację poprzez umiędzynarodowienie uczelni
Zasady oszczędności
Dwa miesiące przed konferencją na Bali, kanclerz Jacek Maciocha wysłał do wszystkich pracowników e-mail z dokumentem „Zasady funkcjonowania w AWS”. W dokumencie znalazły się m.in. zalecenia gaszenia światła przy opuszczaniu pomieszczeń, korzystania ze światła dziennego, oszczędzania wody w czajnikach i papieru w drukarkach.
Pracownicy AWS odebrali tę nową politykę oszczędzania jednoznacznie: uczelnia ma kłopoty z pieniędzmi, trzeba zaciskać pasa - zaznacza nasz informator. - Od zwykłych pracowników wymagano liczenia wody w czajniku, a w tym czasie uczelnia płaciła rektorowi za loty, pięciogwiazdkowe hotele i diety podczas wyjazdów na Bali, do Nowej Zelandii, Tajlandii i Singapuru.
Podwójne standardy
Kanclerz Jacek Maciocha, który w lutym wprowadził restrykcje oszczędnościowe, kilka tygodni później zaakceptował delegację Michała Sopińskiego na Bali i zgodził się, by uczelnia pokryła mu koszty udziału w konferencji, pobytu w pięciogwiazdkowym hotelu i biletów w dwie strony, łącznie 22,5 tysiąca złotych.
Kiedy zapytany o te wydatki, kanclerz odmówił komentarza. - Nie będę z panem na ten temat rozmawiał - odpowiedział Jacek Maciocha i rozłączył się. Sprawa wywołała szok wśród pracowników uczelni, którzy widzą w tym klasyczne podwójne standardy.