
"To bardzo dziwne". Kreml zaskoczony zmasowanym atakiem na Moskwę
W nocy z 28 na 29 października Moskwa została zaatakowana przez ponad 600 ukraińskich dronów, co wywołało oburzenie Kremlu.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało o zestrzeleniu łącznie 1214 ukraińskich dronów nad blisko dwudziestoma obwodami kraju w trakcie ostatniej nocy. Mer Moskwy Siergiej Sobianin zapewnił, że większość z nich została zneutralizowana przez siły obrony powietrznej, z czego 231 dronów zostało zniszczonych jeszcze podczas zbliżania się do stolicy.
Kreml oburzony
Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla, ocenił atak na Moskwę jako bardzo dziwny, podkreślając, że zbiegł się on w czasie ze szczytem przywódców państw afrykańskich w rosyjskiej stolicy.
Pieskow zapowiedział, że Moskwa jest gotowa kontynuować wojnę, ponieważ Ukraina atakuje Rosję nawet w czasie ważnych dla niej wydarzeń politycznych.
Skutki ataku
W wyniku ataku drona w Sterlitamaku uszkodzony został zakład należący do Baszkirskiej Kompanii Sodowej, produkujący kluczowy składnik do kamizelek kuloodpornych. Mer miasta Emil Szajmardanow poinformował o niewielkich zniszczeniach, ale mieszkańcy słyszeli wybuchy, po których nad obiektem uniósł się słup dymu.
Atak spowodował również perturbacje na lotniskach w Moskwie, gdzie wprowadzono ograniczenia w przyjmowaniu i wypuszczaniu samolotów, co doprowadziło do opóźnień przekraczających średnio dwie godziny.