Fotografował obiekty kolejowe, zrobił tysiące zdjęć. "To jest sygnał dla nas wszystkich"
55-letni obywatel Rosji został zatrzymany w Świdnicy podejrzany o szpiegostwo na rzecz rosyjskiego wywiadu. Mężczyzna mógł przygotowywać koordynaty do uderzeń bombowych i rakietowych.
55-letni Rosjanin zatrzymany przez policję w Świdnicy może być wyszkolonym agentem rosyjskiego wywiadu lub kadrowym oficerem - ocenił płk Andrzej Derlatka, były pełniący obowiązki szefa Agencji Wywiadu. Według eksperta, skala znalezionych wskazuje, że mężczyzna „namierzał koordynaty do uderzeń bombowych i rakietowych”.
Zatrzymanie nastąpiło podczas patrolu policji w związku z meczem piłki nożnej. Funkcjonariusze zauważyli dziwnie zachowującego się mężczyznę siedzącego w aucie przy przejeździe kolejowym. Od listopada 2025 roku infrastruktura kolejowa jest pod szczególnym nadzorem służb.
Stan wojny hybrydowej
Pułkownik Derlatka podkreślił, że Polska znajduje się w stanie wojny, choć w fazie hybrydowej. Wywiad rosyjski przygotowuje się do tego, żeby w nas uderzyć - stwierdził były szef wywiadu. Przypomniał, że ataki na obiekty poprzedzają działania szpiegów zbierających dane do precyzyjnych uderzeń.
My jesteśmy w stanie wojny. To musi dotrzeć do wszystkich naszych obywateli. To jest wojna, co prawda w fazie hybrydowej. Tak czy inaczej wywiad rosyjski przygotowuje się do tego, żeby w nas uderzyć
Derlatka zwrócił uwagę, że nawet zdjęcie robione smartfonem zawiera dane geolokacyjne, które mogą być wykorzystane do precyzyjnych uderzeń. Wezwał do zachowania czujności i sygnalizowania dziwnych zachowań policji.
Działania służb
Zatrzymany Rosjanin trafił do aresztu. Jak podkreślił Derlatka, mężczyzna może być cennym źródłem informacji dla polskich służb. Służby mają narzędzia, żeby prześledzić, gdzie i w jaki sposób przemieszczał się podejrzany, w tym dane geolokacyjne z telefonu komórkowego.
Znaleziona przy 55-latku dokumentacja fotograficzna dotyczy nie tylko Polski, ale i innych krajów Europy. Były szef wywiadu zwrócił uwagę, że dzięki zebranym informac będzie można ostrzec inne kraje, w których działał podejrzany. „Atak na Europę będzie na całą Europę, a nie na pojedyncze państwa” - dodał.
Derlatka wezwał do sprawdzenia, w jakim państwie Schengen zatrzymanemu wydana wizę. „To jest sygnał dla Komisji Europejskiej, żeby ograniczyć dostępność naszych państw dla obywateli rosyjskich” - ocenił.