
Mieli pilnować meczu, złapali szpiega. Policja przypadkiem trafiła na agenta Moskwy
Policja z Dolnego Śląska zatrzymała 55-letniego Rosjanina, który fotografował infrastrukturę krytyczną. Mężczyzna miał przy sobie setki tysięcy zdjęć strategicznych obiektów.
Policyjny patrol zabezpieczający rejon Świdnicy po meczu piłkarskim zatrzymał 55-letniego Rosjanina, który okazał się szpiegiem. Funkcjonariusze zauważyli podejrzane zachowanie kierowcy, który gwałtownie cofnął auto na widok radiowozu i odjechał.
Po pościgu i zatrzymaniu mężczyzny, policjanci znaleźli w jego aucie profesjonalny sprzęt fotograficzny z teleobiektywami oraz karty pamięci z setkami tysięcy zdjęć infrastruktury krytycznej.
Szpiegowska akcja
Na zabezpieczonych nośnikach pamięci znaleziono szczegółowe, wysokiej rozdzielczości zdjęcia pociągów, bocznic, trakcji, wiaduktów, mostów i urządzeń sterowania ruchem. Materiały dotyczyły obiektów nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach europejskich.
przyjechał do Polski 'w celach zawodowych'
Zarzuty i areszt
Zatrzymany Rosjanin usłyszał zarzuty z art. 130 § 1 Kodeksu karnego za udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Polsce. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy.
Zgromadzone zdjęcia strategicznych obiektów mogły służyć jako gotowy bank celów dla grup dywersyjnych lub uderzeń rakietowych. Rosyjski wywiad od kilkunastu miesięcy prowadzi w Europie kampanię sabotażową, mającą na celu sparaliżowanie transportu wojskowego.