Zaatakował nożem za ukraińskie pochodzenie. Grozi mu 20 lat więzienia
30-letni mężczyzna zaatakował nożem dwóch obywateli Ukrainy w autobusie w Warszawie. Grozi mu do 20 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło w połowie października w jednym z autobusów komunikacji miejskiej w Warszawie. Sprawca zaatakował dwóch pasażerów nożem, zadając im liczne ciosy. Obaj pokrzywdzeni są obywatelami Ukrainy, a z ranami kłutymi i ciętymi zostali przewiezieni do szpitala.
Według ustaleń policjantów napaść miała związek z narodowością zaatakowanych mężczyzn. Policja przez wiele dni prowadziła poszukiwania podejrzanego, ustalając, że ukrywa się on na terenie kompleksu leśnego na warszawskich Bielanach.
Ukrywał się w lesie
Mężczyzna został zatrzymany w miniony weekend. Jak informował Onet, 30-latek miał ukrywać się w podziemnym kanale znajdującym się na terenie lasu, gdzie również mieszkał przez pewien czas.
Trzy zarzuty i recydywa
Po zgromadzeniu materiału dowodowego podejrzanemu przedstawiono trzy zarzuty. Dwa dotyczą październikowego ataku na obywateli Ukrainy - usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowanie obrażeń skutkujących naruszeniem czynności narządu ciała na okres przekraczający siedem dni.
Obejmują one usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowanie obrażeń skutkujących naruszeniem czynności narządu ciała na okres przekraczający siedem dni.
Policja wskazuje, że mężczyzna działał w warunkach recydywy - odbył karę pozbawienia wolności od kwietnia 2021 r. do lutego 2023 r. Trzeci zarzut dotyczy kierowania gróźb karalnych wobec innego mężczyzny w sierpniu 2024 r.
Areszt na trzy miesiące
Zarzucane mężczyźnie przestępstwa są zagrożone karą od trzech do 20 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 30-latka tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.